LM piłkarzy ręcznych. Krzysztof Lijewski o Montpellier HB: Gwiazdy światowego handballu

- To jedna z najlepszych drużyn nie tylko w lidze francuskiej, ale w całej Europie – powiedział przed niedzielnym wyjazdowym spotkaniem 1/8 finału Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych z Montpellier HB rozgrywający Vive Tauron Kielce Krzysztof Lijewski.

Trzecia aktualnie drużyna ligi francuskiej awans do fazy pucharowej LM wywalczyła sobie wygrywając grupę C, teoretycznie dużo słabszą od tej, w której grali kielczanie. Później zespół z Montpellier w dwumeczu pokonał ukraiński Motor Zaporoże. "Uważam że zostali skrzywdzeni grając w tej słabszej grupie. Obiegowa opinia mówi, że drużyny które występowały w grupach C i D są słabsze i odstają poziomem od tych najlepszych. Nie dotyczy to jednak Montpellier. W tych silniejszych grupach, np. w naszej mogli spokojnie walczyć o czołowe lokaty" - podkreślił Lijewski.

Reklama

Trudno nie zgodzić się z rozgrywającym kieleckiej drużyny. W szeregach rywali występuje aż pięciu zawodników: Ludovic Fabregas, Vincent Gerard, Michael Guigou, Valentin Porte i Arnaud Bingo, którzy z reprezentacją Francji triumfowali na styczniowych mistrzostwach świata. "Jeśli spojrzymy na poszczególne pozycje to grają tam same gwiazdy światowego handballu, multimedaliści mistrzostw świata czy Europy. Byłoby dużym grzechem z naszej strony, gdybyśmy tej drużyny nie doceniali. Mieliśmy już analizę wideo i wiemy na co tę ekipę stać" - zapewnił.

Zdaniem popularnego "Lijka", Montpellier to jedna z najlepszych drużyn nie tylko w lidze francuskiej, ale w całej Europie. "Grają bardzo agresywnie w obronie, często na pograniczu brutalności. Wszystkie piłki pchają do przodu, dużo bramek zdobywając po szybkich kontratakach. Ważny będzie spokój w ataku i szybszy powrót do obrony" - analizował grę rywala Lijewski.

"Nie możemy się koncentrować na pojedynczym zawodniku, bo tam każdy z nich potrafi podać do obrotowego, każdy potrafi rzucać bramki. To bardzo dobra ekipa ze świetnymi bramkarzami" - dodał "Lijek".

Rozgrywający Vive doskonale zdaje sobie sprawę, że we Francji mistrzów Polski czeka bardzo trudne zadanie. "Na papierze może jesteśmy faworytami. To nie jest żadna kurtuazja, tylko docenienie klasy rywala. Oni zasługują na szacunek. Ostatnio ograli w Pucharze Francji zespół PSG. Nie potrzeba chyba lepszej rekomendacji?" - pytał retorycznie.

Lijewski jest zdania, że losy awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów i tak rozstrzygną się w rewanżowym spotkaniu w kieleckiej Hali Legionów. "W niedzielę to będzie dopiero pierwsze 60 minut. Drugi mecz zagramy u siebie, to będzie dla nas duży handicup. To wtedy wszystko się zadecyduje" - powiedział.

"Jedziemy tam walczyć o każdą piłkę. Dobrze byłoby wygrać kilkoma bramkami. Ale musimy być przygotowani na to, że możemy ten mecz przegrać. Trzeba to głośno powiedzieć, że lekko nie będzie" - przestrzegał.

Niedzielne spotkanie 1/8 finału Ligi Mistrzów Montpellier HB z Vive Tauron Kielce rozpocznie się we Francji o godz. 17. Rewanż tydzień później w Kielcach.


Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Lijewski | Vive Tauron Kielce

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje