Mariusz Jurasik: Górnik Zabrze chce utrzymać się w szóstce

Piłkarze ręczni Górnika Zabrze w nowym sezonie ligowym chcą utrzymać się w najlepszej szóstce rozgrywek - powiedział trener Mariusz Jurasik.

- Nie chcemy wypaść z szóstki, mamy oczywiście nadzieję, że ugramy coś więcej - stwierdził Jurasik.  

Reklama

Zabrzanie minione rozgrywki zakończyli na piątym miejscu. Jurasik łączył wtedy pracę trenerską z grą. Teraz postanowił zakończyć trwającą 20 lat zawodową karierę i skupić się na szkoleniu.

Latem pożegnał się z Górnikiem rosyjski lewy rozgrywający Aleksander Tatarincew, który przeniósł się do mistrza Szwecji IFK Kristianstad.

- I to jest na pewno strata, bo to zawodnik, który grał w ostatnim sezonie naprawdę fajnie, także w defensywie. Nie ma jednak ludzi niezastąpionych i musimy sobie z tym poradzić - ocenił trener.

Śląski klub pozyskał m.in. czeskiego bramkarza Martina Galię. 37-letni zawodnik grał ostatnio w szwajcarskim TSV St. Otmar St. Gallen, a wcześniej występował m.in. w szwedzkiej drużynie Redbergslide IK Goeteborg oraz niemieckich Frisch Auf! Goeppingen i TBV Lemgo.

- To bardzo doświadczony gracz, który z niejednego pieca chleb jadł. Ale mamy trzech bramkarzy i żaden nie jest numerem jeden. Każdy z nich ma inną charakterystykę i wybór będzie zależał od konkretnego rywala - wyjaśnił Jurasik związany z klubem od 2012 roku. Najpierw jako zawodnik, potem grający asystent, wreszcie trener.

Galia przyznał, że atutem pracy w Zabrzu jest łatwy dojazd z domu. Czech mieszka w Karwinie, tuż przy granicy z Polską.

Zabrzańscy działacze zatrudnili również latem 26-letniego reprezentacyjnego holenderskiego rozgrywającego Iso Sluijtersa, który ostatnio bronił barw 2-ligowego niemieckiego TV Emsdetten, grał też w lidze norweskiej i hiszpańskiej. W reprezentacji swojego kraju prawy rozgrywający wystąpił 35 razy.

Rozegranie uzupełnili też 22-letni Maciej Tokaj z Wisły Płock oraz najmłodszy "nabytek" zabrzan 19-letni Filip Fąfara, który przyszedł z Vive Tauronu Kielce.

Trener Jurasik pozytywnie przyjął zmiany w systemie rozgrywek ligowych.

- To coś nowego. Na pewno najwięcej zyskają kibice, bo będą mieli szansę na zobaczenie dogrywek, czy nawet serii rzutów karnych. A wiadomo, że te ostatnie są zawsze bardzo emocjonujące, czy to w piłce nożnej, czy ręcznej. Na ocenę całości trzeba poczekać kilka miesięcy. Zobaczymy, jak to wypadnie, jednak ja podchodzę do zmian pozytywnie, bo dotychczasowy system chyba wszystkim się znudził - stwierdził 207-krotny reprezentant Polski.

W ostatnich latach zabrzańscy kibice emocjonowali się rywalizacją na najwyższym poziomie ligowym swoich piłkarzy nożnych i ręcznych. Po spadku futbolistów do 1. ligi w ekstraklasie zagrają w tym sezonie tylko szczypiorniści.

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Jurasik | Górnik Zabrze | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje