ME piłkarek ręcznych: Polki poznały rywalki

Holandia, Francja i Niemcy będą rywalami Polski w grupie B w Kristianstad podczas turnieju finałowego mistrzostw Europy piłkarek ręcznych, który odbędzie się w dniach 4-18 grudnia w Szwecji. Losowanie przeprowadzono w piątek w Goeteborgu.

Jedną z losujących była specjalnie zaproszona na tę okazję reprezentantka Polski Iwona Niedźwiedź. Rozgrywająca MKS Lublin wyciągała kulki z nazwami państw umieszczonych wraz z ekipą biało-czerwonych w czwartym koszyku. Organizatorzy już wcześniej zdecydowali, że Polki grać będą w Kristianstad.

Reklama

Tytułu bronić będą Norweżki, które w 2014 roku w finale w Budapeszcie pokonały Hiszpanki 28:25. W czasie tamtych mistrzostw, których współgospodarzami były Chorwacja i Węgry, najwyżej sklasyfikowane z obecnych rywalek polskiego zespołu zostały Francuzki - w spotkaniu o piąte miejsce wygrały z Węgierkami 26:25. Holenderki zajęły siódmą pozycję, Niemki dziesiątą, a Polki 11.

Drużyna "Trójkolorowych" w dorobku ma m.in. złoty medal (2003) i trzy srebrne mistrzostw świata (ostatni w 2011), a z czempionatu kontynentalnego przywiozła dwa brązowe krążki (2002, 2006).

Niemki, prowadzone od niedawna przez Michaela Bieglera, który w latach 2012-2016 był selekcjonerem reprezentacji Polski mężczyzn, ostatni większy sukces odniosły w 2007 roku, kiedy stanęły na najniższym stopniu podium MŚ. W 1994 roku sięgnęły po złoto czempionatu globu.

Holenderki to wicemistrzynie świata z 2015. W Danii w finale przegrały z Norweżkami 23:31. Na ubiegłorocznym turnieju dwukrotnie wygrały z Polską, najpierw w fazie grupowej aż 31:20, a potem w półfinale 30:25. "Oranje" to drużyna, która w ostatnim okresie poczyniła największe postępy. Dziesięć lat temu w czempionacie globu zajęły piątą pozycję.

Obecny na ceremonii w Goeteborgu dyrektor ds. współpracy z zagranicą Związku Piłki Ręcznej w Polsce Marek Góralczyk, niegdyś długoletni sędzia międzynarodowy, pozytywnie ocenia wyniki losowania.

- Znaleźliśmy się w lepszej połówce, bo grupy A i B, które się łączą w drugiej fazie rozgrywek, wydają się być łatwiejsze od C i D. Holenderki pokazały co potrafią w Danii, Francuzki pewnie pamiętają jeszcze porażkę z nami w Serbii, a z Niemkami będzie ciekawe spotkanie, któremu smaczku dodaje fakt, że ich obecnym selekcjonerem jest niedawny trener naszych panów. Jak mi mówiła Iwona Niedźwiedź po losowaniu, przynajmniej jedna z tych drużyn będzie do ogrania. Generalnie mogło być gorzej" - powiedział PAP Góralczyk.

Bardziej sceptycznie o przyszłych rywalach wypowiedział się Antoni Parecki - asystent dotychczasowego selekcjonera reprezentacji Polski Kima Rasmussena, który nie przedłużył swojego kontraktu i na ME 2016 będzie prowadził już ekipę węgierską.

- Dostaliśmy drużyny z najwyższej półki - wicemistrzynie świata Holenderki, zawsze solidne Francuzki oraz przygotowujące się do przyszłorocznych mistrzostw świata Niemki, których będą gospodarzem, prowadzone przez świetnie znanego w Polsce Michaela Bieglera. Ale nasze dziewczyny są stworzone do takich wyzwań i na pewno je podejmą. Na dobrą sprawę trudno powiedzieć co te zespoły pokażą w grudniu, jak się zaprezentują. Inne grupy też nie wyglądają na łatwe - ocenił Parecki w rozmowie z PAP. 

Wyniki losowania:

grupa A (Sztokholm) - Szwecja, Serbia, Hiszpania, Słowenia

grupa B (Kristianstad) - Holandia, Francja, Niemcy, Polska

grupa C (Malmoe) - Czarnogóra, Węgry, Dania, Czechy

grupa D (Helsingborg) - Norwegia, Rosja, Rumunia, Chorwacja

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja szczypiornistek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje