Montpellier zagra z Wisłą w najsilniejszym składzie

W wieczornym pierwszym meczu o miejsce w grupie B Ligi Mistrzów piłkarze ręczni Montpellier Agglomeration HB wystąpią przeciwko drużynie Orlenu Wisły Płock w najsilniejszym składzie.

- Jesteśmy bardzo skoncentrowani, nastawieni na odniesienie sukcesu. Wiemy, że rywale zagrają w najsilniejszym składzie. Mają na każdą pozycję po dwóch równorzędnych zawodników - powiedział drugi szkoleniowiec płockiego zespołu Krzysztof Kisiel.

Reklama

Dwumecz z trzecią drużyną francuskiej Divsion 1 dzieli wicemistrzów Polski od gry w Lidze Mistrzów. Trener Manolo Cadenas przeprowadził w czwartek przed południem indywidualne rozmowy z piłkarzami, o godz. 13 była odprawa i analiza pojedynków rywali. Część zawodników wybrała się jeszcze na spacer po alpejskim mieście, a kilku odbyło przebieżki.

Do protokołu meczowego zostanie wpisanych 13 zawodników Orlenu Wisły, choć do Francji poleciało 14. - Nie zagra Zbigniew Kwiatkowski, który zbyt późno otrzymał licencję ze Związku Piłki Ręcznej w Polsce i nie mogliśmy jej na czas zgłosić do EHF. To oznacza, że nie wystąpi też w rewanżowym spotkaniu w Płocku - wspomniał Kisiel.

W Montpellier są dwie hale sportowe. Bój o Ligę Mistrzów rozgrywany będzie w mniejszej, na 3 tys. widzów, a nie w Palais des sports Rene Bougnol, która ma 10 tys. miejsc. Wszystkie bilety na wieczorny pojedynek zostały wyprzedane.

Z drużyną nie poleciał kapitan Adam Wiśniewski, który po dokładnych badaniach w poniedziałek dowiedział się od lekarzy, że musi przez trzy tygodnie pauzować. Urazu doznał podczas turnieju w Niemczech.

Wiśniewski został w Płocku i trenuje; może robić wszystko, z wyjątkiem rzucania i łapania piłki prawą ręką. Czwartkowy mecz obejrzy w domu, przed telewizorem, wraz z rodziną i przyjaciółmi. W niedzielę zasiądzie na trybunach Orlen Areny.

- Oglądanie tak ważnego pojedynku przed telewizorem albo na trybunach jest ogromnym stresem. Jak się wychodzi na parkiet, to wiele rzeczy robi się automatycznie; tu chciałoby się pomóc kolegom, ale nie można nic zrobić. Na szczęście mam znakomitego zmiennika, Ivan Nikcevic na pewno zagra na swoim najwyższym poziomie i zdobędzie bramki, za siebie i za mnie - powiedział skrzydłowy Orlen Wisły i reprezentacji Polski.

Mecz w Montpellier rozpocznie się o godz. 19.00. W niedzielę 1 września o 16.00 - spotkanie rewanżowe w Płocku. Transmisje w nSporcie.

Dowiedz się więcej na temat: Orlen Wisła Płock | Manolo Cadenas

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje