MŚ piłkarek ręcznych: Polska - Argentyna 31:17

Polskie piłkarki ręczne pokonały z Zrenjaninie Argentynę 31:17 (14:9) w meczu grupy C mistrzostw świata, które rozgrywane są w Serbii. Dzięki wygranej "Biało-czerwone" zapewniły już sobie awans do 1/8 finału.


Reklama

Polki przystąpiły do meczu z Argentyną mając na koncie dwa zwycięstwa (z Paragwajem i Angolą) i jedną porażkę (z Hiszpanią). Podopieczne Eduardo Perucheny natomiast przegrały trzy dotychczasowe spotkania. "Biało-czerwone" były faworytkami pojedynku i z tej roli się wywiązały.

Na początku spotkania świetnie w bramce spisywała się Małgorzata Gapska, która obroniła m.in. dwa rzuty karne. Głównie dzięki jej postawie, a także skuteczności pod bramką rywalek Polki szybko wypracowały bezpieczną przewagę (5:1).

Polki górowały wyraźnie i widząc to Rasmussen często dokonywał zmian. Nie odbiło się to na jakości, choć Argentynki w 18. minucie odrobiły część strat (6:9). Wystarczyło jednak, że "Biało-czerwone" zagrały agresywniej w obronie i to wystarczyło, żeby wymusić błędy rywalek.

Na przerwę nasza drużyna schodziła z przewagą pięciu goli (14:9). Mogło być jeszcze lepiej, ale "Biało-czerwone" nie wykorzystały kilku doskonałych sytuacji.

Na początku drugiej połowy dwa gole rzuciła Agnieszka Jochymek (16:9). Później "Biało-czerwonym" przytrafił się przestój i od 35. do 41. minuty nasz zespół nie potrafił pokonać Marisol Carratu. Rzutową niemoc przełamała dopiero Alina Wojtas. W tym fragmencie gry Polki popełniały sporo błędów np. słabo spisywały się, kiedy grały z przewagą dwóch zawodniczek. Argentynki jednak nie były w stanie tego wykorzystać. W pojedynku z lepszym rywalem na takie błędy nie można sobie pozwolić.

W 43. minucie po raz trzeci na dwuminutową karę powędrowała Karolina Szwed-Orneborg, a to oznaczało wykluczenie z dalszej gry tej zawodniczki. Czerwona kartka podziałała mobilizująco na nasz zespół. Bardzo dobra gra w obronie i szybkie, a co najważniejsze, skuteczne kontry sprawiły, że przewaga "Biało-czerwonych" rosła z minuty na minutę. Polki ostatecznie rozgromiły Argentynki 31:17, a najlepszą zawodniczką meczu została wybrana Alina Wojtas, która rzuciła 8 goli.

W pozostałych czwartkowych meczach grupy C Hiszpania pokonała Paragwaj 29:9 (14:0), a Norwegia wygrała z Angolą 26:21.

Powiedzieli po meczu:

Kim Rasmussen (trener reprezentacji Polski): "Naszym dzisiejszym celem było zapewnienie sobie awansu do czołowej "16" mistrzostw. Osiągnęliśmy go. Jestem pod wrażeniem postawy Argentynek. Na pewno w przyszłości jeszcze o nich sporo usłyszymy. To był trudny mecz. Występowaliśmy w roli faworytów i wydawało się, że powinniśmy odnieść łatwe zwycięstwo. Teraz myślami jesteśmy przy piątkowym meczu z Norwegią".

Eduardo Peruchena (trener reprezentacji Argentyny): "Polska daleko zajdzie w tym turnieju. Podobała mi się jej gra. W pierwszej połowie nadążaliśmy, ale potem szereg błędów technicznych sprawił, że nasze straty rosły. Konfrontacje z zespołami europejskimi są dla nas nowością i na pewno zaprocentują w przyszłości".

Monika Migała (prawoskrzydłowa reprezentacji Polski): "Wyszłyśmy na ten mecz bardzo zmobilizowane, z jasnym celem przejścia do następnej rundy. Trener dał odpocząć podstawowej siódemce, więc pozostałe zawodniczki miały okazję trochę pograć".

Alina Wojtas (rozgrywająca reprezentacji Polski): "Z takimi przeciwnikami ciężko jest o skupienie przez całe 60 minut. Trener ciągle nas uczula, że nie możemy tracić koncentracji. Bo każdy przestój powoduje, że tylko my tracimy bramki i nagle stajemy przed murem. Dziś może koncentracja była, ale słabo broniłyśmy. W piątek z Norwegią nie możemy tak grać. Trener w czasie meczu powiedział, że robimy dziecinne błędy, z których Argentynki tylko korzystają".

Karolina Szwed-Orneborg (rozgrywająca reprezentacji Polski): "Jestem przyzwyczajona do nieco mocniejszej gry w obronie, ale sędziowie widzieli to inaczej i posyłali mnie na kary. Przez ostatnie mecze zbierałam trochę energii, żeby dzisiaj się pokazać. W następnych meczach postaram się też pomóc zespołowi. W piątek czeka nas bardzo ważny mecz z Norwegią, w którym na pewno podejmiemy walkę. Dlaczego nie miałybyśmy pokusić się o zwycięstwo?"

Polska - Argentyna 31:17 (14:9)

Polska: Małgorzata Gapska, Anna Wysokińska - Katarzyna Koniuszaniec 2, Monika Migała 2, Kinga Grzyb 3, Agnieszka Jochymek 3, Monika Stachowska 1, Patrycja Kulwińska 2, Karolina Kudłacz, Alina Wojtas 8, Kinga Byzdra 2, Karolina Szwed-Orneborg 3, Karolina Semeniuk-Olchawa 1, Małgorzata Stasiak 3, Karolina Siódmiak 1.

Argentyna: Marisol Carratu, Nadia Bordon - Noelia Sala 1, Manuela Pizzo, Magdalena Decilio 3, Amelia Belotti, Luciana Mendoza 6, Victoria Crivelli, Antonella Gambino 2, Macarena Alonso, Valeria Bianchi 2, Antonela Mena 1, Natalia Vico 1, Rocio Ocanto, Elke Carsten 1.

Tabela:

                      M   Z  R  P  bramki    pkt

 1. Norwegia          4   4  0  0  119-72     8 - awans

 2. Polska            4   3  0  1  123-72     6 - awans

 3. Hiszpania         4   3  0  1  100-70     6 - awans

 4. Angola            4   2  0  2  114-93     4 - awans

 5. Argentyna         4   0  0  4   77-126    0

 6. Paragwaj          4   0  0  4   40-140    0         

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Polska - Argentyna!

Zapis relacji na urządzenia mobilne

Oceń grę Polek w meczu z Argentyną


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje