MŚ piłkarek ręcznych. Polska - Czechy 25-29 w grupie B

Po niespodziewanym zwycięstwie na inaugurację nad Szwedkami 33-30, w drugim meczu grupy B żeńska reprezentacja Polski w piłce ręcznej przegrała z Czeszkami 25-29 na mistrzostwach świata w Niemczech (Bietigheim-Biesingen). Polki na początku II połowy prowadziły pięcioma bramkami, ale później przez ponad pięć minut nie zdobyły bramki i przez ten przestój przegrały "wygrane" spotkanie!

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji na żywo z meczu MŚ piłkarek ręcznych Polska - Czechy!

Reklama

Relacja na żywo na urządzenia mobilne z meczu kobiecych MŚ Polska - Czechy!

Polki po niespodziewanym zwycięstwie w pierwszym meczu nad Szwedkami, w drugim chciały pójść za ciosem. Czeszki miały jednak taki sam plan, po tym, jak w pierwszym pojedynku pokonały Argentynę 28-22.

Mecz rozpoczął się znacznie lepiej dla naszych reprezentantek. Polki broniły się bardzo skutecznie i agresywnie, by po przechwycie wyprowadzać zabójcze kontry. Trzy trafienia w ten sposób na początku spotkania uzyskała prawoskrzydłowa Katarzyna Janiszewska i po 10. minutach nasze zawodniczki prowadziły 5-1!

Świetnie w bramce po raz kolejny spisywała się Adrianna Płaczek, która broniła niemal wszystkie rzuty z dystansu. Patent na nią znalazła jedynie najlepsza dziś w czeskiej drużynie Marketa Jerzabkowa, jednak nawet ona nie przeszkodziła Polce w osiągnięciu fantastycznej skuteczności - 44 proc. obronionych rzutów przed przerwą.

Dopiero pod koniec pierwszej połowy Czeszki wykorzystały grę w przewadze i zmniejszyły stratę do jednej bramki.

Ostatnie minuty przed przerwą należały jednak do naszych zawodniczek - skutecznie rzuty karne wykonywały Kinga Archuk i Karolina Kudłacz-Gloc. Do tego podopieczne Leszka Krowickiego wyprowadzały skuteczne szybkie ataki, z którymi Czeszki nie umiały sobie poradzić i ponownie "odskoczyły" rywalkom.

Na przerwę Polki schodziły z prowadzeniem 15-12.

Po zmianie stron początkowo było jeszcze lepiej. Jerzabkova trafiła w poprzeczkę, a akcji Kingi Achruk z Kingą Grzyb i rzucie tej drugiej przewaga "Biało-Czerwonych" urosła do pięciu bramek w 35. min (18-13).

Później nastąpiła dekoncentracja w naszym zespole i seria prostych błędów w ataku, na który czekały tylko Czeszki. W 49. min, po rzucie Markety Jerzabkovej rywalki miały pierwsze prowadzenie (21-20), a później to one prowadziły trzema bramkami, po kontrze Veroniki Malej.

- Zabrakło sił w nogach i głowie, żeby pomyśleć i zagrać dobrą piłkę. Czeszki miały niewygodną obronę - powiedziała w TVP Sport kapitan Polek Karolina Kudłacz-Gloc. - Postaramy się zresetować głowy i po dniu odpoczynku powalczyć z Norweżkami.

Kolejny mecz Polki zagrają we wtorek o godz. 20:30, przeciw faworyzowanym Norweżkom.

Grupa B MŚ w piłce ręcznej kobiet:

Polska - Czechy 25-29 (15-12)

Polska: Płaczek, Gawlik - Achruk 5, Kobylińska 3, Kozłowska, Kudłacz-Gloc 6, Lisewska, Roszak 1, Urtnowska, Zych, Górna, Grzyb 3, Janiszewska 4, Zawistowska 1, Drabik 2, Szarawaga.

Czechy: Satrapova, Muellerova, Kudlaczkova - Galuszkova, Rysankova 2, Salczakova 1, Manakova 1, Kordovska 1, Hrbkova 1, Luzumova 7, Adamkova, Marczikova, Setelikova 2, Zachova 2, Jerzabkova 8, Mala 4.

Sędziowały: Christiansen, Hansen (Dania).

Pozostałe mecze grupy B:

Węgry - Szwecja 22-25 (11-11)

Argentyna - Norwegia 21-36 (13-18)

MiBi, WG 

Reklama

Reklama

Reklama