MŚ piłkarek ręcznych. Szokujące zdjęcia kontuzjowanych Polek

To jeszcze sport, czy wojna?! Mistrzostwa świata w Niemczech nie były udane dla polskich piłkarek ręcznych. Co więcej, kilka z nich wraca do kraju z poważnymi kontuzjami i twarzami jak po walce bokserskiej. Wystarczy popatrzyć na te zdjęcia!

Piłka ręczna ma to do siebie, że nie brakuje w niej walki wręcz, także w rywalizacji kobiet.

Reklama

"Biało-Czerwone" w fazie grupowej dzielnie walczyły o awans. Dwa zwycięstwa nie wystarczyły jednak, by zakwalifikować się do 1/8 finału.

Reprezentantki Polski przeżyły wielkie rozczarowanie, tymczasem zamiast powrotu do domu, musiały rozegrać jeszcze dwa, nikomu niepotrzebne spotkania, o tak zwany Puchar Prezydenta.

Najgorsze rzeczy działy się w starciu z Angolą, wygranym przez Polki dopiero po rzutach karnych. Rywalki grały w obronie niezwykle twardo.

W konsekwencji Joanna Drabik nie dokończyła spotkania i udała się do szpitala. Złamany nos, podbite oko - to efekt rywalizacji z Angolą. Kolejną ofiarą była Joanna Szarawaga. Ona też nie dokończyła gry, a mistrzostwa zakończyła przedwcześnie z opuchlizną kości jarzmowej i oka.

Zarówno Drabik, jak i Szarawaga nie wystąpiły już w ostatnim meczu mistrzostw, o 17. miejsce w turnieju, wygranym przez Polki z Brazylią.

Ofiar mogło być więcej, bo w meczu z Angolą mocny cios dostała też nasza kapitan Karolina Kudłacz-Gloc, ostatecznie wróciła jeszcze do gry.

Poobijane Polki wracają z mistrzostw z kontuzjami i dużym rozczarowaniem. Życzymy powrotu do zdrowia!

WS

Dowiedz się więcej na temat: Joanna Szarawaga | Joanna Drabik | MŚ piłkarek ręcznych

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama