MŚ w piłce ręcznej: Polska - Francja 22:21

Polskie piłkarki ręczne wygrały w Nowym Sadzie z Francuzkami 22:21 (11:8) w ćwierćfinale mistrzostw świata. "Biało-czerwone" po raz pierwszy w historii awansowały do półfinału mundialu!


Polki po 35 latach znalazły się w czołowej ósemce mundialu, ale w "czwórce" nie były jeszcze nigdy. Faworytkami spotkania był jednak utytułowany zespół "Trójkolorowych", który w ostatnich latach wywalczył dwa razy z rzędu srebrny medal mistrzostw świata (2009, 2011), a 10 lat temu sięgnął po złoto.

Podopieczne Kima Rasmussena zapowiadały jednak walkę o historyczny sukces i słowa dotrzymały.

Początek spotkania należał do Francuzek, które szybko objęły prowadzenie 2:0. "Biało-czerwone" szybko wyrównały za sprawą Karoliny Siódmiak i Kingi Byzdry. Wicemistrzynie świata jednak znów "odskoczyły" na dwa gole przewagi w 8. minucie (5:3). Od tego momentu rozpoczęła się fantastyczna gra polskiego zespołu.

Kapitalnie w bramce spisywała się Małgorzata Gapska. Dzięki jej interwencjom koleżanki miały okazję do zdobywania kolejnych goli i, co najważniejsze, wykorzystywały je. W ataku brylowały zwłaszcza Siódmiak i Alina Wojtas. Druga z wymienionych zdobywała gole wspaniałymi rzutami z dystansu. "Biało-czerwone" zdobyły siedem goli z rzędu nie tracąc żadnego i objęły prowadzenie 10:5! Strzelecka niemoc Francuzek trwała 14 minut! Przełamała ja dopiero Paule Baudouin w 22. minucie.

Wicemistrzynie świata miały problemy z "przebiciem" się przez agresywną obronę Polek i z pokonaniem znakomicie dysponowanej Gapskiej, której też dopisało w kilku przypadkach szczęście. W końcówce pierwszej połowy "Trójkolorowym" udało się jednak odrobić część strat, ale na przerwę Polki schodziły prowadząc 11:8.

Reklama

W drugiej połowie trwał koncert gry "Biało-czerwonych". Znakomicie spisywała się Gapska, a także druga nasza bramkarka Anna Wysokińska, która obroniła m.in. dwa rzuty karne.

Francuzki nie zamierzały się jednak poddawać i kilka razy były bliskie doprowadzenia do wyrównania głównie za sprawą dwuminutowych kar, które "łapały" nasze zawodniczki. "Biało-czerwone" jednak świetnie spisywały się grając w osłabieniu, a w ataku przeprowadzały kombinacyjne akcje, które często Francuzki przerywały faulami i  sędziowie dyktowali rzuty karne. Z 7. metrów Polki miały stuprocentową skuteczność.

Niebezpiecznie zrobiło się w 57. minucie, kiedy dwuminutową karę dostała Karolina Kudłacz. Baudouin trafiła z karnego i zrobił się tylko 21:20 dla Polski. Na szczęście siły się wyrównały. Na ławkę kar powędrowała właśnie Baudouin. Minutę przed końcem Siódmiak zdobyła gola rzutem z dystansu (22:20), a Alexandra Lacrabere zgubiła piłkę. Jeszcze trener Francuzek Alain Portes poprosił o przerwę, ale Polki od zwycięstwa dzieliły 24 sekundy. "Trójkolorowe" jeszcze zdobyły gola (Allison Pineau), ale po końcowym gwizdku to w polskich szeregach nastąpiła eksplozja radości!

Najlepszą zawodniczka meczu została wybrana Karolina Siódmiak, która rzuciła 5 goli. Słowa uznania należą się także naszym bramkarkom - Małgorzacie Gapskiej i Annie Wysokińskiej. Na wielkie brawa zasługuje jednak cały zespół.

W piątkowym półfinale rywalkami Polek będą Serbki, które niespodziewanie wygrały z Norwegią 28:25.

Powiedzieli po meczu:

Kim Rasmussen (trener reprezentacji Polski): "To zupełnie niewiarygodne co się wydarzyło. Jesteśmy w najlepszej czwórce świata, co napełnia mnie i zespół ogromną dumą. Ciągle nie mogę uwierzyć, jak to się stało. Doszliśmy do tego ciężką pracą, po trudnym meczu".

Alain Portes (trener reprezentacji Francji): "Polski zespół rozegrał dziś fantastyczny mecz. Myśmy wielokrotnie otwierali wrota do naszej bramki, a jednocześnie odbijaliśmy się od polskiej defensywy. Tworzymy właśnie nowy zespół i choć wielu kolegów uważało nas za faworytów, to na sukcesy musimy jeszcze poczekać".

Kinga Grzyb (skrzydłowa reprezentacji Polski): "Nie mogę uwierzyć w to, co się stało. Wierzyłyśmy od początku, że stać nas na sukces. Jak widać marzenia się spełniają".

Polska - Francja 22:21 (11:8)

Polska: Anna Wysokińska, Małgorzata Gapska - Iwona Niedźwiedź 3, Katarzyna Koniuszaniec 1, Kinga Grzyb, Agnieszka Jochymek 1, Patrycja Kulwińska 1, Karolina Kudłacz 1, Alina Wojtas 5, Kinga Byzdra 1, Karolina Szwed-Orneborg 1, Karolina Semeniuk-Olchawa 3, Małgorzata Stasiak, Karolina Siódmiak 5.

Francja: Amandine Leynaud, Cleopatre Darleux - Amelie Goudio, Nina Kamto Njitam 2, Koumba Cisse 1, Alison Pineau 5, Paule Baudouin 4, Grace Zaadi, Maakan Tounkara 1, Alice Leveque, Siraba Dembele 5, Audrey Deroin, Julie Goiorani, Dounia Abdourahim 1, Mariama Signate 1, Alexandra Lacrabere 1.

Kary: Polska - 8 min., Francja - 2 min.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Polska - Francja!

Zapis relacji na urządzenia mobilne

Historyczny sukces Polek! Dyskutuj na forum


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje