PGE VIVE - Aalborg Handbold. Dujszebajew: To nie będzie łatwe spotkanie

Po raz drugi w ciągu sześciu dni piłkarze ręczni PGE VIVE zmierzą się w Lidze Mistrzów z duńskim Aalborg Handbold, tym razem w Kielcach. - Zagramy we własnej hali, to spory atut, ale to nie oznacza, że o zwycięstwo będzie łatwo - powiedział trener Tałant Dujszebajew.

W poprzedniej kolejce, na zakończenie pierwszej rundy fazy grupowej Ligi Mistrzów kielecki zespół wygrał w Danii 34-30. Było to jego pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tych rozgrywkach po siedmiu kolejnych porażkach. Zdaniem trenera VIVE kluczem do sukcesu kieleckiej ekipy była postawa w obronie.

Reklama

- Dobrze spisywaliśmy się w defensywie i nie daliśmy rywalom zbyt wielu okazji do wyprowadzania szybkich kontr, co jest ich silną bronią, a sami w ten sposób zdobywaliśmy bramki. To pozwoliło nam już do przerwy wygrywać czterema trafieniami, a później spokojnie kontrolować mecz - chwalił swój zespół Dujszebajew.

Duńska ekipa próbowała różnych rozwiązań, starając się odwrócić losy tego pojedynku. Gospodarze często w ataku grali siedmioma zawodnikami w polu, wycofując bramkarza. - Solidna obrona spowodowała, że nie wyrządzili nam takim stylem gry większej szkody. Ale to pokazuje też, że jest to zespół, który zawsze walczy do końca i szuka różnych rozwiązań, aby pokonać rywala i nigdy się nie poddaje. Dlatego musimy być skoncentrowani i skupieni, tak jak tydzień temu - podkreślił Kirgiz, który ma nadzieję, że jego ekipa podobną dyspozycję zaprezentuje w rewanżowym spotkaniu obu drużyn.

Co prawda zagramy we własnej hali, ale to wcale nie musi oznaczać, że to będzie łatwiejszy mecz niż tydzień temu. Duński zespół w wyjazdowych spotkaniach z THW Kiel i Flensburgiem toczył z niemieckimi drużynami równorzędną walkę przez pełne 60 minut, przegrywając te pojedynki dopiero w końcówkach. Niech to będzie dla nas przestrogą" - komplementował rywali Dujszebajew, który z wyjątkiem kontuzjowanego chorwackiego bramkarza Filipa Ivicia powinien mieć do dyspozycji wszystkich zawodników.

- Filip wraca do Kielc i sobotni pojedynek obejrzy z trybun. Ale od początku przyszłego tygodnia wznawia już treningi z drużyną. Po meczu w Danii na urazy narzekają Manuel Sztrlek, Mateusz Jachlewski i Marko Mamić, ale wierzę, że wszyscy trzej zagrają z Aalborgiem - zaznaczył szkoleniowiec.

Po siedmiu kolejkach VIVE z sześcioma punktami jest na czwartym miejsce w tabeli grupy "B". Mistrzowie Danii zajmują ósmą, ostatnią lokatę, mając na swoim koncie dwa punkty.

Sobotnie spotkanie PGE VIVE Kielce z Aalborg Handbold rozpocznie się w stolicy regionu świętokrzyskiego o godz. 16. Transmisje w Canal + i Eleven Extra.

Janusz Majewski

Dowiedz się więcej na temat: PGE Vive Kielce | Tałant Dujszebajew

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje