PGE Vive Kielce. Koniec sezonu dla Lijewskiego, kontuzja Dujshebaeva

Wszystko wskazuje na to, że rozgrywający PGE Vive Kielce Krzysztof Lijewski nie zagra już w tym sezonie. W rewanżowym meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych z Paris Saint-Germain kielczanie mogą wystąpić też bez Aleksa Dujshebaeva.

Lijewski na jednym z ostatnich treningów przed pierwszym meczem ćwierćfinałowym LM z PSG doznał groźnego urazu. Dokładne badania potwierdziły czarny scenariusz. Zawodnik ma naderwany mięsień międzyżebrowy, co praktycznie oznacza, że nie zagra już w tym sezonie.

Reklama

- Szanse na to, aby stało się inaczej są naprawdę minimalne. Musimy liczyć się z tym, że Krzysiek będzie trenował z zespołem dopiero w lipcu, podczas przygotowań do nowego sezonu. Oczywiście chcielibyśmy, aby nam pomógł jeszcze w tych rozgrywkach, ale nie możemy sobie robić złudnych nadziei - powiedział trener Vive Tałant Dujszebajew.

Sytuację Vive przed rewanżowym meczem LM z mistrzami Francji pogarsza fakt, że drugi z prawych rozgrywających drużyny z Kielc Alex Dujshebaev nie jest nadal w pełni sił. Starszy syn szkoleniowca po sobotnim meczu w Hali Legionów z PSG wylądował w szpitalu z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. Teraz co prawda ze zdrowiem Hiszpana jest lepiej, ale nie ma gwarancji, że zagra w Paryżu.

- Alex w środę trochę się poruszał, pobiegał. W nocy dobrze spał, także wszystko idzie w dobrym kierunku. Zobaczymy jak się będzie prezentował na treningu. Jest lepiej, ale nie mogę w tej chwili powiedzieć, czy zagra we Francji. Pojedzie z nami tylko wtedy, kiedy będzie w pełni zdrowy. Czeka nas bardzo ważny mecz, ale cały czas powtarzam, zdrowie jest najważniejsze - podkreślił szkoleniowiec Vive.

Jeśli hiszpańskiego rozgrywającego zabrakłoby w kadrze na sobotni mecz, to w stolicy Francji kielczanie zagrają bez nominalnego prawego rozgrywającego. Gdyby tak się stało, to szanse VIVE na odrobienie start z pierwszej konfrontacji z francuską drużyną (porażka 28-34), które i tak nie są duże, spadłyby do minimum. Kirgiski trener nie zamierza jednak z tego powodu robić tragedii. - Jeśli Alex nie wystąpi, to na tej pozycji może przecież zagrać Blaż Janc, Mariusz Jurkiewicz, Michał Jurecki albo Urosz Zorman. Kto chce płakać i mówić, że jesteśmy wyeliminowani z Ligi Mistrzów to szuka alibi. My go nie szukamy - zapewnił Dujszebajew.

Rewanżowy mecz LM z Paris-Saint Germain kielczanie rozpoczną w sobotę w Paryżu o godz. 17.30.

Janusz Majewski

Dowiedz się więcej na temat: PGE Vive Kielce | Krzysztof Lijewski | Alex Dujszebajew

Reklama

Reklama

Reklama