Polskie piłkarki ręczne pokonały Serbię 27-25

Reprezentacja Polski pokonała Serbię 27-25 (17-15) w drugim dniu turnieju towarzyskiego piłkarek ręcznych o Puchar Chorwacji. Rywalki "Biało-czerwonych" to wicemistrzynie świata.

Najwięcej bramek dla "Biało-czerwonych" - czwartej drużyny ubiegłorocznych mistrzostw świata - zdobyły Klaudia Pielesz i Kinga Byzdra - po 4. 

Reklama

Polki udanie rozpoczęły mecz od prowadzenia 4-1 w czwartej minucie. Potem jednak rywalki wykorzystały chwilę przestoju podopiecznych trenera Kima Rasmussena i to one pięć minut później wygrywały 8-6. Zaczęło się mozolne odrabianie strat. Do końca pierwszej połowy na jedno trafienie Serbek przeciwniczki odpowiadały dwoma, a ich autorkami w tym okresie najczęściej były Grzyb i Kudłacz.

Po kwadransie gry po przerwie przewaga polskiej drużyny urosła do czterech goli - 23-19, a w 49. min do pięciu 26-21. W końcówce chwilę dekoncentracji wykorzystały zawodniczki z Bałkanów i zmniejszyły rozmiary porażki, ostatecznie przegrywając 25-27.

- Bardzo nam zależało, aby podnieść morale zespołu po wczorajszej porażce (z Chorwacją 24-33). Szczególnie nie chcieliśmy powtórki z drugiej połowy. Uważam, że to nam się udało. Postawiliśmy się Serbii. Droga do sukcesu prowadziła przez zneutralizowanie poczynań drugiej linii wicemistrzyń świata z Lekic i Janjusevic - ocenił zaraz po meczu Rasmussen.

Impreza w Umag jest kolejnym etapem przygotowań reprezentacji "Biało-czerwonych" do mistrzostw Europy, których współgospodarzami w grudniu będą właśnie Chorwacja oraz Węgry.

W drugim piątkowym meczu ćwierćfinalistki MŚ 2013 Niemki wygrały z drużyną gospodarzy 26-20 (10-10). Siedem goli dla zwyciężczyń zdobyła Svenja Huber

Polska - Serbia 27-25 (17-15)


Polska: Małgorzata Gapska, Izabela Prudzienica - Klaudia Pielesz 4, Kinga Byzdra 4, Monika Stachowska 3, Iwona Niedźwiedź 3, Karolina Kudłacz 3, Kinga Grzyb 3, Alina Wojtas 3, Joanna Gadzina 1, Patrycja Kulwińska 1, Katarzyna Janiszewska 1, Aleksandra Zych 1, Monika Migała.

Najwięcej bramek dla Serbii: Karatina Krpez i Kristina Liscevic - po 4.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje