Urosz Zorman: Obie drużyny pokazały świetną piłkę ręczną

Piłkarze ręczni Vive Tauron Kielce w ostatnim tegorocznym spotkaniu Ligi Mistrzów pokonali Vardar Skopje 27-24. Po meczu rozgrywający kieleckiej drużyny Urosz Zorman chwalił nie tylko swój zespół, ale i rywali. „Obie drużyny pokazały świetny handball” – podkreślił.

"To była prawdziwa piłka ręczna. Szybkie akcje z obu stron, dużo gry na kontakcie, kontry, skuteczne ataki, agresywna gra w obronie. Obie drużyny pokazały świetny handball. To było prawdziwe święto piłki ręcznej" - powiedział po spotkaniu reprezentant Słowenii.

Reklama

Zwycięstwo nad Vardarem przybliżyło kielecki zespół do pierwszego miejsca w grupie. "Po losowaniu wszyscy mówili, że to słaba grupa. Ten mecz udowodnił, że nie mieli racji" - stwierdził rozgrywający Vive.

"Ta grupa jest przede wszystkim bardzo wyrównana. Każdy może wygrać z każdym. Dlatego to zwycięstwo ma dla nas tak ogromne znaczenie. Jesteśmy na pierwszym miejscu w grupie. Chcemy je utrzymać do końca" - zapowiedział Słoweniec.

Mistrzowie Polski w Skopje przegrali z Vardarem, tracąc aż 40 bramek. Widać, że wyciągnęli właściwe wnioski z porażki sprzed trzech tygodni.

"Nie da się grać cały czas na wysokim poziomie. Mecz meczowi nie jest równy. W tych spotkaniach były inne taktyki, inne sędziowanie. Tam graliśmy na wyjeździe, tutaj mieliśmy za sobą naszych fantastycznych kibiców. Najważniejsze, że wygraliśmy, tylko to się liczy" - podkreślił z uśmiechem zawodnik Vive.

Zorman dodał, że zwycięstwo jest tym cenniejsze, bo drużyna mistrza Polski jest już zmęczona trwającym sezonem.

"Wszyscy o tym mówią i sami o tym wiemy, że nie jesteśmy w najwyższej formie. Dlatego to zwycięstwo ma dla nas podwójną wartość. Jesteśmy liderem, w przyszłym roku może być tylko lepiej" - powiedział z pewnością w głosie Zorman.



INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Urosz Zorman | Vive Tauron Kielce

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje