Ryan Lochte oczyszczony z zarzutów przez sąd

Sąd apelacyjny w Rio de Janeiro oczyścił Ryana Lochtiego z zarzutu składania fałszywych zeznań. Amerykański pływak podczas ubiegłorocznych igrzysk brał udział w zdemolowaniu stacji benzynowej, a następnie utrzymywał, że został napadnięty.

Za oczyszczeniem go z zarzutów opowiedziało się dwóch z trzech sędziów.

Reklama

Do rzekomego rozboju, w tym kradzieży m.in. portfeli i kart kredytowych, miało dojść 14 sierpnia, gdy Lochte i trzej jego koledzy wracali taksówką z nocnej imprezy. Napadu mieli dokonać ludzie przebrani w mundury policyjne. W trakcie przesłuchania w Rio wyszło na jaw, że wersje zeznań poszkodowanych rzekomo zawodników nie były spójne, a wydarzenie zarejestrowane przez kamery bezpieczeństwa pokazały zupełnie inny obraz. W rzeczywistości sportowcy zdemolowali pomieszczenia toalety na stacji benzynowej i wdali się w awanturę z ochroniarzami.

Za swoje zachowanie Lochte został zdyskwalifikowany na 10 miesięcy przez federację pływacką i komitet olimpijski USA. Stracił też 100 tysięcy dolarów premii, ale na wymierzenie dodatkowej kary nie zdecydował się Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl).

Z tego powodu nie mógł wystartować w mistrzostwach USA i tym samym wywalczyć kwalifikacji na mistrzostwa świata, które 23 lipca rozpoczną się w Budapeszcie.

Lochte to 12-krotny medalista olimpijski, który na liście wszech czasów w pływaniu ustępuje tylko Michaelowi Phelpsowi - 28 "krążków".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje