• 1 .AFC Bournemouth (0 pkt.)
  • 2 .Arsenal Londyn (0 pkt.)
  • 3 .Brighton & Hove Albion FC (0 pkt.)
  • 4 .Burnley FC (0 pkt.)
  • 5 .Cardiff City FC (0 pkt.)
  • 6 .Chelsea Londyn (0 pkt.)
  • 7 .Crystal Palace Londyn (0 pkt.)
  • 8 .Everton FC (0 pkt.)

19. kolejka Premier League - Liverpool FC - Swansea City 4-1

Liverpool FC wygrał ze Swansea City 4-1. Fatalny błąd przy drugiej bramce dla "The Reds" popełnił Łukasz Fabiański. Przewaga gospodarzy była wyraźna. Cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział Steven Gerrard.

Już w 5. minucie Liverpool zagroził bramce Łukasza Fabiańskiego. Po rzucie rożnym do górnej piłki doszedł Martin Szkrtel. Strzał z pięciu metrów pewnie wyłapał polski bramkarz.

Reklama

Osiem minut później Fabiański znowu pokazał swój kunszt. Z lewego skrzydła płasko w pole karne zagrał Alberto Moreno. Z 12 metrów z pierwszej piłki uderzył Raheem Sterling, ale znowu Fabiański był górą i zdołał odbić strzał. Dobitka Adama Lallany poszybowała nad poprzeczką.

W 33. minucie Fabiański nie miał już nic do powiedzenia. Liverpool wyprowadził bardzo ładną akcję. Trzema szybkimi podaniami gospodarze przedostali się spod swojego pola karnego do szesnastki rywali. Pe centrze Jordana Hendersona w pole karne z prawej strony, niepilnowany na piątym metrze był lewy obrońca Moreno, który wpakował piłkę do siatki.

Tuż przed przerwą polskiego bramkarza sprawdził jeszcze Philippe Coutinho. Uderzenie pomocnika "The Reds" zza pola karnego Fabiański sparował na rzut rożny.

Pięć minut po przerwie w końcu mógł wykazać się Simon Mignolet, który wyłapał uderzenie głową Wilfrieda Bony'ego.

W 51. minucie fatalny błąd popełnił Fabiański. Przy wykopie trafił w plecy Lallany, piłka odbiła się i wpadła do siatki.

Swansea zmniejszyło straty niecałą minutę później. Niedokładnie we własnym polu karnym główkował Mamadou Sakho, który wystawił piłkę Gylfiemu Sigurdssonowi. Ten z bliska pokonał Mignoleta. Liverpool mógł błyskawicznie powrócić na dwubramkowe prowadzenie, ale w stuprocentowej okazji Sterling trafił w słupek.

"The Reds" dopięli swego w 61. minucie. Coutinho zagrał pietą do Lallany. Pomocnik gospodarzy minął dwóch rywali i z 10 metrów pokonał Fabiańskiego strzałem w długi róg. Osiem minut później było 4-1. Rzut rożny wykonywał Henderson, a Jonjo Shelvey głową skierował piłkę do własnej siatki.

Swansea nie zamierzało się poddawać i do końca walczyło o zmianę rezultatu. Pięć minut przed końcem uderzenie rezerwowego Gomisa z 16 metrów wylądowała na spojeniu bramki Liverpoolu.

Bliski zdobycia pierwszej bramki dla "The Reds" w Premier League był Mario Balotelli, wprowadzony w 83. minucie. Zaskakujący strzał Włocha z 14 metrów zatrzymał Fabiański.

Dzięki temu zwycięstwu, Liverpool awansował na ósme miejsce w tabeli, przeskakując Swansea.

Liverpool FC - Swansea City 4-1 (1-0)

Bramka: Moreno (33.), Lallana (51., 61), Shelvey (69. - samobójcza) - Sigurdsson (52.)

Wszystko o Premier League! Kliknij!

Dowiedz się więcej na temat: Swansea City | Liverpool FC | Łukasz Fabiański | Premier League

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje