• 1 .Liverpool FC (3 pkt.)
  • 2 .Chelsea Londyn (3 pkt.)
  • 3 .AFC Bournemouth (3 pkt.)
  • 4 .Crystal Palace Londyn (3 pkt.)
  • 5 .Manchester City (3 pkt.)
  • 6 .Watford FC (3 pkt.)
  • 7 .Manchester United (3 pkt.)
  • 8 .Tottenham Londyn (3 pkt.)

Allardyce o Mourinhu: Nie może tego znieść, bo go przechytrzyliśmy

Jose Mourinho, menedżer Chelsea Londyn, żalił się po meczu z West Ham United, że rywale grali "dziewiętnastowieczny futbol", natomiast Sam Allardyce, szkoleniowiec "Młotów", cieszył się, że udało mu się przechytrzyć przeciwnika. W środę na Stamford Bridge nie oglądaliśmy bramek.

Derby rządzą się podobno swoimi prawami. Potwierdziło się to w Londynie. Mimo że Chelsea oddała aż 39 strzałów na bramkę West Hamu, przy tylko jednym rywali, i była w posiadaniu piłki przez 72 procent meczu, to jej piłkarze nie potrafili pokonać Adriana. Bramkarz "Młotów" był bardzo jasnym punktem swojej drużyny, dzielnie pomagali mu też koledzy, którzy w dziesiątkę potrafili się bronić w okolicach własnego pola karnego. W sytuacji zagrożenia zawodnicy gości rzucali się nawet pod nogi strzelających przeciwników. Tak blokowali uderzenia Oscara, Edena Hazarda czy Franka Lamparda.

Reklama

"To nie jest najlepsza liga świata, to była piłka nożna z dziewiętnastego wieku" - mówił po spotkaniu Mourinho. "Bardzo trudno się gra, jeśli tylko jeden zespół chce to robić. Mecz polega na tym, że grają obie drużyny, a tutaj grała tylko jedna" - dodał Portugalczyk.

"The Blues" mogą także mówić o pechu, ponieważ dwukrotnie na przeszkodzie do strzelenia gola stanęło im obramowanie bramki. W pierwszej połowie Oscar trafił w poprzeczkę, a w drugiej Samuel Eto'o w słupek.

"Powiedziałem 'Wielkiemu Samowi' (przezwisko Allardyce'a - przyp. red.) i powtarzam moje słowa: oni potrzebują punktów i dlatego zagrali tak, a nie inaczej. Czy to jest akceptowalne? Być może" - stwierdził Mourinho.

"Nie mogę być jednak zbyt krytyczny, ponieważ, gdybym był na jego miejscu, to nie wiem, czy nie chciałbym zrobić tego samego" - ocenił portugalski szkoleniowiec.

Menedżer West Ham United nie pozostał dłużny swojemu koledze po fachu. "Nie może tego znieść, prawda? Nie może tego znieść, ponieważ go przechytrzyliśmy" - powiedział Allardyce.

"Może mówić, co chce. Nie dbam o to. To było wspaniałe uczucie widzieć, jak piłkarze Chelsea narzekają na sędziego i próbują go zastraszyć. Widzieć jak Jose skacze przy linii bocznej, mówiąc że gramy tandetny futbol. To genialne, kiedy osiągasz dobry rezultat przeciwko niemu. A to pech, Jose" - zakończył opiekun "Młotów".

Zobacz terminarz i tabelę Premier League

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje