• 1 .Manchester City (100 pkt.)
  • 2 .Manchester United (81 pkt.)
  • 3 .Tottenham Londyn (77 pkt.)
  • 4 .Liverpool FC (75 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (70 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (63 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (54 pkt.)
  • 8 .Everton FC (49 pkt.)

Antonio Conte zaatakował Mourinha: Jesteś oszustem

- Mecz przeciwko United to będzie okazja na Old Trafford. Ja i on twarzą w twarz. Jestem gotowy. Nie wiem, czy on jest gotowy – Antonio Conte, trener Chelsea, wyzwał do walki Jose Mourinho w odpowiedzi na atak słowny, jaki Portugalczyk przeprowadził niedawno na Włocha. Stwierdził też kilkakrotnie, że Mourinho to "mały człowiek" i zarzucił mu dwulicowość.

A zaczęło się tak. Angielskie media wysnuły teorię, że Mourinho mową ciała daje do zrozumienia, że jest rozczarowany swoją pracą. Do tego informowano o konflikcie na linii zarząd-trener w związku z transferami.

Reklama

- Tylko dlatego, że nie zachowuję się przy linii bocznej jak klaun, nie oznacza to, że straciłem pasję. Wolę być dojrzalszy. To lepsze dla mnie i drużyny. Nie musisz zachowywać się jak szalony, żeby być dobrym menedżerem. Nie wszystko sprowadza się do tego, co pokazujesz przed kamerami – stwierdził i chcąc nie chcąc skrytykował innych kolegów po fachu.

Wyjątkowo ekspresyjnie na boiskowe wydarzenia reagują w Premier League szkoleniowcy Chelsea i Liverpoolu, czyli odpowiednio Antonio Conte i Juergen Klopp. Jose Mourinho, co prawda, nazwisk nie wymienił, ale łatwo można było się domyśleć, o kim mowa.

Włoch poczuł się dotknięty wypowiedzią Portugalczyka jako pierwszy. Nie mógł znaleźć angielskiego słowa na to, co chciał powiedzieć i posłużył się włoskim określeniem „demenzia senile”, czyli zarzucił Mourinho starczą demencję. Później klub tłumaczył, że trener miał na myśli amnezję.

- Słuchajcie, nie obwiniam go za taką reakcję, poważnie, nie obwiniam. Mówiłem o sobie, że nie muszę zachowywać się jak klaun, żeby pokazywać pasję, że w lepszy sposób kontroluję emocje – stwierdził trener Manchesteru United. Mourinho przekonywał, że chciał przez to powiedzieć, że pracuje nad swoim zachowaniem, które w przeszłości nie zawsze było odpowiednie. Ale na tym nie poprzestał i wytoczył ostrą amunicję.

- Co mi się nigdy nie przytrafiło i co mi się nigdy nie przytrafi, to zawieszenie za ustawianie meczów. Nigdy coś takiego mnie nie spotkało i mnie nie spotka – wypalił.

Conte został w maju ubiegłego roku oczyszczony z zarzutów o niezgłoszenie informacji o ustawianiu meczów, kiedy był szkoleniowcem Sieny we Włoszech. Prokurator domagał się pół roku w zawieszeniu i około 7 tysięcy euro grzywny. Zanim w sądzie w Cremonie zapadł po latach wyrok uniewinniający, Conte w 2012 roku, już jako trener Juventusu, został zawieszony na 10 miesięcy, co później skrócono do czterech.

Te słowa musiały wprawić 48-latka w furię. W sobotę Chelsea grała w trzeciej rundzie Pucharu Anglii przeciwko Norwich. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, ale na pomeczowej konferencji prasowej Conte meczem się praktycznie nie zajmował, bo wolał uwagę skierować na Mourinho. Portugalczyka nazwał „małym człowiekiem”, który „udaje”. Dziennik „The Guardian” napisał o „z góry zaplanowanym wybuchu” trenera.

- Myślę, że zanim wygłosisz tego typu komentarz, zanim skrzywdzisz inną osobę, musisz się poważnie zastanowić. Pokazujesz, że jesteś małym człowiekiem. Mały człowiekiem – podkreślił Conte. – Nie wiesz dobrze, jak wygląda sytuacja. Ale ja go znam bardzo dobrze z przeszłości. W przeszłości był mały w wielu sytuacjach, jest mały obecnie i z całą pewnością pozostanie mały w przyszłości – atakował włoski trener.

- Chce zmienić zachowanie, ale postawa jedna, a Mourinho drugie. Znacie go bardzo dobrze. Poziom jest bardzo niski. Powtarzam: Myślę, że zanim coś powiesz, powinieneś dobrze wiedzieć, co się stało. To nie jest mój problem. Uważam go za małego człowieka. Uważam, że jego poziom jest bardzo niski.

- Historia przemawia za niego i za mnie. Nie można jej zmienić, ale trzeba ją bardzo dobrze znać, zanim się kogoś skrzywdzi. W ostatnim czasie on cierpi na lekką amnezję. Jest takie ryzyko, kiedy się starzejesz. Także dla mnie, dla was – dla wszystkich. Problem jest wtedy, kiedy to się ujawnia. On musi się zastanowić, bo robi to regularnie – krytykował Portugalczyka.

Ale Conte na tym nie skończył i przytoczył przykład dwulicowości Mourinho, którego oskarżył o udawanie pod publiczkę.

W 2008 roku portugalski szkoleniowiec pracował właśnie w Chelsea. Stwierdził wówczas, że jego poprzednik Claudio Ranieri „cały czas miał problem z mówieniem dzień dobry i dobry wieczór”, choć spędził w Anglii pięć lat. Kiedy Ranieriego zwolniono z Leicesteru City w lutym ubiegłego roku, Mourinho pojawił się na jednej z konferencji prasowych w treningowej bluzie z inicjałami „CR” w geście solidarności z Włochem .

- Pamiętam głupi przykład z Ranierim. Jak obraził Ranieriego za jego angielski. A kiedy Ranieriego zwolnili założył bluzę dla Ranieriego. Jesteś oszustem. Myślę, że albo masz dobry stosunek do jakiejś osoby, albo nie. To nie zmienia twojego stanowiska w kwestii tego, czy jesteś (dla tej osoby) sympatyczniejszy. Jeśli chcesz walczyć z jakąś osobą, to chcesz ją zabić. Ale teraz po dwóch latach starasz się jej pomóc, bo być może jest to dobre dla ciebie, dla twojego wizerunku – grzmiał.

25 lutego w 28. kolejce Premier League zaplanowano mecz Manchesteru United z Chelsea. Niewykluczone, że w kwestii wewnętrznych ambicji to starcie będzie dla obu trenerów najważniejsze w sezonie. Sprawy bez wątpienia zaszły za daleko.

- Mecz przeciwko United to będzie okazja na Old Trafford. Ja i on twarzą w twarz. Ja jestem gotowy. Nie wiem, czy on jest gotowy – Antonio Conte ostrzegł Jose Mourinho.

Piotr Kwiatkowski

Wyniki, terminarz i tabela Premier League

Dowiedz się więcej na temat: Antonio Conte | Jose Mourinho

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje