• 1 .Manchester City (90 pkt.)
  • 2 .Manchester United (74 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (71 pkt.)
  • 4 .Tottenham Londyn (68 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (63 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (57 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (53 pkt.)
  • 8 .Everton FC (45 pkt.)

Chelsea - Arsenal 0-0 w pierwszym półfinale Pucharu Ligi

Chelsea zremisowała z Arsenalem 0-0 w pierwszym meczu tych drużyn w półfinale Carabao Cup. Spotkanie na Stamford Bridge rozczarowało, a sprawa awansu do finału tych rozgrywek rozstrzygnie się w zaplanowanym na 24 stycznia meczu rewanżowym.

Puchar Ligi - zobacz wyniki, strzelców, składy i terminarz

Reklama

Zaledwie siedem dni upłynęło od ostatniego meczu tych drużyn, który nie tylko stał na znakomitym poziomie, ale również wzbudził wielkie kontrowersje. Po remisie 2-2 wielkie pretensje do sędziów miał menedżer Arsenalu Arsene Wenger, który nie zgadzał się z decyzją o podyktowaniu rzutu karnego za faul na Edenie Hazardzie, którego na gola zamienił sam poszkodowany.

Środowy mecz półfinału Carabao Cup francuski szkoleniowiec oglądał z trybun Stamford Bridge, a konkretnie z trybuny prasowej Chelsea. Z niej Wenger mógł nie tylko obserwować murawę, ale również powtórki na umieszczonych tam monitorach. Brak Francuza na ławce trenerskiej "Kanonierów" spowodowany był karą zawieszenia na trzy mecze nałożoną na niego przez angielską federację.

W derbach Londynu uwagę przykuwali nie tylko piłkarze, ale również sędziowie. Po raz drugi w ostatnich dniach w pucharowym meczu w Anglii testowano bowiem system VAR. Już w pierwszej połowie arbiter główny Martin Atkinson trzykrotnie za pomocą słuchawek konsultował się z oglądającym spotkanie na monitorach Neilem Swarbrickiem, ani razu jednak nie zmienił swojej decyzji. Najwięcej kontrowersji wzbudziła ta z 40. minuty, gdy wydawało się, że spóźniony z interwencją Victor Moses spowodował w polu karnym upadek Alexa Maitlanda-Nilesa, sędziowie uznali jednak inaczej.

To właśnie pojedynki tej pary były zresztą najważniejszym elementem pierwszych 45 minut. Nigeryjski wahadłowy pomocnik Chelsea dwukrotnie ograł młodego Anglika i w obu przypadkach znalazł się w dogodnej sytuacji do oddania strzału. Jego pierwsze uderzenie obronił jednak David Ospina, a po drugim piłka odbiła się od słupka, chociaż i tu też wydawało się, że Kolumbijczyk kontrolował sytuację.

Po zmianie stron uaktywnił się Alvaro Morata, lecz Hiszpan zawodził w polu karnym rywali. Najlepszą okazję zmarnował w 59. minucie, gdy uciekł obrońcom Arsenalu, obiegł w polu karnym Davida Ospinę, lecz z ostrego kąta uderzył w boczną siatkę.

W zespole Arsenalu zabrakło w środowy wieczór m.in. kontuzjowanego Mesuta Oezila, a dopiero w 65. minucie na murawie pojawił się Alexis Sanchez. Wejście Chilijczyka niewiele jednak zmieniło w niemrawej grze w ataku "Kanonierów". Piłkarze Arsene'a Wengera mogą być za to zadowoleni z gry w defensywie. Nawet w ostatnim kwadransie pozwolili gospodarzom tylko na strzały z dystansu, a Ospina pewnie interweniował przy uderzeniach Brazylijczyka Williana i Hiszpana Marcosa Alonso.

Mecz ostatecznie zakończył się bezbramkowym remisem. Rewanżowe spotkanie tych drużyn w półfinale Carabao Cup zostanie rozegrane 24 stycznia na stadionie Arsenalu.

We wtorek Manchester City pokonał Bristol City 2-1. Rewanż odbędzie się 23 stycznia.

WM

Pierwszy mecz półfinałowy:

Chelsea - Arsenal 0-0

Zobacz raport meczowy

Dowiedz się więcej na temat: Chelsea Londyn | Arsenal Londyn | puchar ligi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje