• 1 .Manchester City (100 pkt.)
  • 2 .Manchester United (81 pkt.)
  • 3 .Tottenham Londyn (77 pkt.)
  • 4 .Liverpool FC (75 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (70 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (63 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (54 pkt.)
  • 8 .Everton FC (49 pkt.)

Derby Manchesteru bez bramek, Boruc przyjął pięć goli

Derby Manchesteru bez zwycięzcy. Na Old Trafford United bezbramkowo zremisowali z City. Liderem tabeli pozostali "The Citizens", którzy mają 22 punkty, tyle samo co Arsenal, ale lepszy bilans bramkowy. "Czerwone Diabły" są czwarte", tracąc dwa punkty do liderów.

W pierwszej połowie nie było praktycznie sytuacji podbramkowych. Piłkarze obu drużyn nie oddali celnego strzału, a gospodarze nawet żadnego.

Reklama

Z ciekawszych rzeczy, które wydarzyły się na murawie, to pomoc medyczna udzielona Wayne’owi Rooneyowi. Kapitan United, walcząc o pozycję z Vincentem Kompanym, uderzył głową o brodę rywala i rozciął sobie skórę. Rooney zbiegł za linię boczną, gdzie nastąpiła szybka interwencja lekarza.

W 51. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Juan Mata, w polu karnym "główkował" Chris Smalling, ale nieznacznie się pomylił.

Z kolei w 62. minucie Joe Hart, wychodząc poza pole karne, wybił piłkę spod nóg szarżującego Maty.

Pierwszy celny strzał w meczu został oddany dopiero w 82. minucie, jednak Jesus Navas kopnął za lekko, by zaskoczyć Davida de Geę.

Dwie minuty później gospodarze stworzyli sobie najlepszą okazję do zdobycia bramki. Anthony Martial wrzucił piłkę w pole karne, gdzie z woleja przymierzył Jesse Lindgard, ale piłka odbiła się tylko od poprzeczki.

W 88. minucie na posterunku stanął Hart. Po zgraniu piłki głową przez rezerwowego Marouane’a Fellainiego, z bliska strzelił Smalling, jednak bramkarz gości sparował piłkę na rzut rożny.

W innym niedzielnym spotkaniu AFC Bournemouth przegrał na własnym stadionie z Tottenhamen Hotspur 1-5. Zaczęło się po myśli gospodarzy, bowiem już w pierwszej minucie gola dla nich strzelił Matt Ritchie, ale potem Artur Boruc musiał pięć razy wyjąć piłkę z siatki. Odblokował się w końcu Harry Kane, który "ustrzelił" hat-tricka (pierwszą bramkę zdobył z rzutu karnego), a kolejne dwa trafienia dla gości zaliczyli Moussa Dembele i Eric Lamela.

Polak popełnił kilka błędów - m.in. przy golu na 1-3, gdy wypuścił piłkę z rąk i Lamela bez kłopotu umieścił ją w siatce. Polski bramkarz nie zachował się pewnie również przy trafieniu Kane'a na 1-5.

Doświadczony golkiper dostał najniższą notę w serwisie skysport.com - czwórkę. Graczem spotkaniem był Kane, z notą "9".

- Nie będzie wskazywania palcem winnych. Ważna jest odpowiedzialność zbiorowa, bez względu na zwycięstwa czy porażki - powiedział trener Bournemouth Eddie Howe.

Pierwszego zwycięstwa pod wodzą Juergena Kloppa nie udało się odnieść Liverpoolowi. Gdy do siatki po strzale głową trafił Christian Benteke w 77. minucie, wydawało się, że "The Reds zwyciężą w trzecim meczu z niemieckim trenerem na ławce.

Radość na Anfield Road zepsuł jednak Sadio Mane, który na cztery minuty przez końcem z bliska doprowadził do wyrównania. Senegalczyk nie dokończył spotkania, bo w doliczonym czasie zobaczył czerwoną kartkę, w konsekwencji dwóch żółtych.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Premier League

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje