• 1 .Liverpool FC (18 pkt.)
  • 2 .Manchester City (16 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (15 pkt.)
  • 4 .Watford FC (13 pkt.)
  • 5 .Tottenham Londyn (12 pkt.)
  • 6 .Manchester United (10 pkt.)
  • 7 .AFC Bournemouth (10 pkt.)
  • 8 .Leicester City (9 pkt.)

Everton - Liverpool 0-0. W mieście Beatlesów grano nudno i przewidywalnie

Sobotnie 231. derby Merseyside nie zachwyciły. Everton zremisował z Liverpoolem 0-0. Goście zagrali w sposób bardzo ekonomiczny, ale nie wystarczyło to na maksymalizację zysków. "The Reds" byli myślami przy rewanżowym ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Manchesterem City.

Momo Salah, Alex Oxlade-Chamberlain, Andrew Robertson, Trent Alexander-Arnold i Roberto Firmino, bohaterowie świetnego występu Liverpoolu z Manchesterem City w ćwierćfinale Ligi Mistrzów (3-0) byli zmęczeni.

Reklama

Menedżer LFC Juergen Klopp oszczędzał swoich najlepszych piłkarzy przed wtorkowym rewanżem z City, a na Goodison Park w derbach Liverpoolu zagrał mocno przetrzebiony skład. Niecałe pół godziny w 231. derbach Liverpoolu zagrał Chamberlain, Firmino ledwie dwadzieścia, Trent tylko cztery. Menedżer Evertonu Sam Allardyce wystawił za to najmocniejszy skład, który zawiódł, czego symbolem było zejście Wayne'a Rooneya w 57. minucie

Liverpool nie forsował tempa, a Evertonu nie potrafił skorzystać z eksperymentalnego składu gości. W pierwszej połowie kibicom ciśnienie podniosło się tylko dwa razy. W 17. minucie na prowadzenie mógł wyjść Liverpool. Z prawej strony dośrodkowywał Nathaniel Clyne, z piłką minął się Dominic Solanke, ale wskutek kiksu Seamusa Colemana piłka wróciła do młodego Anglika. Solanke z pięciu metrów trafił prosto w Jordana Picforda.

Sześć minut później odpowiedział Everton, soczystym strzałem zza pola karnego popisał się Yannick Bolasie. Świetną próbę Kongijczyka w spektakularny sposób obronił Loris Karius, który wciąż pracuje na to, by pozostać pierwszym bramkarzem "The Reds" w przyszłym sezonie. W końcówce spotkania niemieckiego bramkarza uratował los. Dynamicznie prawym skrzydłem ruszył Theo Walcott, a główką minimalnie chybił Cenk Tosun.

Będąc myślami przy wtorkowym spotkaniu Ligi Mistrzów - trudno jest wygrać jakikolwiek mecz, a szczególnie derby. Everton nie wykorzystał wielkiej szansy na przełamanie fatalnej passy w meczach z "The Reds". Sobotnie starcie było już siedemnastymi z rzędu derbami Liverpoolu, których nie przegrali piłkarze z Anfield. To nowy rekord klubu.

Everton - Liverpool 0-0

Dowiedz się więcej na temat: Liverpool FC | Everton

Reklama

Reklama

Reklama