• 1 .Manchester City (20 pkt.)
  • 2 .Chelsea Londyn (20 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (20 pkt.)
  • 4 .Arsenal Londyn (18 pkt.)
  • 5 .Tottenham Londyn (18 pkt.)
  • 6 .AFC Bournemouth (16 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (15 pkt.)
  • 8 .Manchester United (13 pkt.)

Everton - Swansea City 3-1. Łukasz Fabiański obronił karnego Rooneya

Fabiański obronił strzał Rooneya Łukasz Fabiański robił, co mógł, by jego Swansea City nie przegrało w wyjazdowym meczu z Evertonem. Pod koniec pierwszej połowy Polak obronił nawet rzut karny wykonywany przez Wayne’a Rooneya, ale spotkanie ostatecznie zakończyło się porażką ”Łabędzi” 1-3 (1-1).

Premier League - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Od czasu przyjścia Sama Allardyce’a Everton zdobył siedem z dziewięciu możliwych punktów, poprawił grę w defensywie i awansował na 10. miejsce w tabeli.

Zdecydowanie gorzej wiedzie się Swansea, która wygrała zaledwie dwa mecze, zajmuje ostatnią pozycję Premier League i ma gigantyczne problemy ze strzelaniem goli. W poniedziałek obie ekipy spotkały się na Goodison Park.

Mecz rozpoczął się źle dla przyjezdnych. Już w 4. minucie z powodu kontuzji boisko musiał opuścić najlepszy strzelec zespołu Wilfried Bony, którego zastąpił Tammy Abraham. Na szczęście piłkarze Paula Clementa realizowali jego taktykę - atakowali wysokim pressingiem i szybko rozbijali akcje gospodarzy.

W 35. minucie Swansea strzeliła gola. Tom Carroll dośrodkował z rzutu rożnego, a Leroy Fer zdołał uwolnić się spod opieki rywala i strzałem z pierwszej piłki pokonał Jordana Pickforda. Wcześniej groźny strzał oddał Luciano Narsingh, a chwilę przed bramką z rzutu wolnego uderzał Carroll.

Wydawało się, że w pierwszej połowie już nic się nie zmieni, ale w doliczonym czasie gry sędzia podyktował rzut karny za faul Roque Mesy na Aaronie Lennonie. Z jedenastu metrów strzelał Wayne Rooney, a znakomitą interwencją popisał się Łukasz Fabiański, jednak przy dobitce Dominika Calverta-Lewina Polak nie miał już nic do powiedzenia.

Po przerwie przebudził się do tej pory niewidoczny Gylfi Sigurdsson, który najpierw przeprowadził dwie akcje, a w 64. minucie zapewnił prowadzenie Evertonowi. Islandczyk po podaniu Rooneya ściął do środka i huknął z dystansu nie do obrony.

W 73. minucie sędzia podyktował kolejny rzut karny dla gospodarzy. Jonjoe Kenny został sfaulowany przez Martina Olssona i arbiter nie miał wyboru. Do futbolówki ponownie podszedł Rooney, ale tym razem były zawodnik Manchesteru United nie pomylił się i pokonał Fabiańskiego. To jego dziesiąty gol w obecnym sezonie.

Do końca meczu wynik się nie zmienił. Po słabej pierwszej połowie Everton zdołał się podnieść w drugich 45 minutach. Natomiast Swansea, nie tylko z racji zajmowanego miejsca, ale przede wszystkim stylu gry i nieskuteczności jest obecnie głównym kandydatem do spadku.

PO

Everton - Swansea 3-1 (1-1)

Bramki:

0-1 Fer (45.)

1-1 Calvert-Lewin (45. + 2)

2-1 Sigurdsson (64.)

3-1 Rooney (karny, 73.)

Zobacz raport meczowy

Dowiedz się więcej na temat: Everton | Swansea City | Łukasz Fabiański | Premier League | wayne rooney

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje