• 1 .Manchester City (100 pkt.)
  • 2 .Manchester United (81 pkt.)
  • 3 .Tottenham Londyn (77 pkt.)
  • 4 .Liverpool FC (75 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (70 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (63 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (54 pkt.)
  • 8 .Everton FC (49 pkt.)

Fulham w finale baraży o awans do Premier League

Fulham pokonało Derby County 2-0 (0-0) i odrobiło straty z przegranego 0-1 pierwszego spotkania w półfinałach baraży o awans do Premier League. Swoje wielkie możliwości potwierdził w poniedziałkowy wieczór 17-letni Ryan Sessegnon, który strzelił gola na 1-0, a przy drugim zanotował asystę.

Baraże o Premier League - zobacz szczegóły

Reklama

Chociaż piłkarze Fulham długimi fragmentami dominowali w piątkowym spotkaniu, to dzięki bramce Camerona Jerome'a z jednobramkową zaliczką do poniedziałkowego rewanżu przystąpiło Derby County. W sezonie zasadniczym Championship "Baranom" udało się na Craven Cottage zremisować 1-1 i powtórzenie takiego wyniku zapewniało im awans do finałów baraży o Premier League.

Od pierwszych minut goście zostali jednak zdominowani przez dążących do odrobienia strat rywali. Już w 8. minucie trzech piłkarzy Fulham biegło w kontrataku na jednego obrońcę Derby, lecz Ryanowi Sessegnonowi odskoczyła w polu karnym piłka i chociaż w końcu zdołał oddać mocny strzał, to poradził sobie z nim Scott Carson.

Ten doświadczony 32-letni golkiper był zresztą bohaterem pierwszych 45 minut. Dobrze rozgrzany przez graczy gospodarzy pewnie wyłapywał ich dośrodkowania i strzały, a swój popis zakończył w 44. minucie, gdy niesamowitą paradą odbił piłkę po strzale głową Serba Aleksandara Mitrovicia.

Tuż po zmianie stron jego bramkę odczarował jednak Sessegnon. Rewelacyjny 17-latek, którego w swoich szeregach chcieliby mieć trenerzy czołowych klubów Premier League, wykorzystał zgranie piłki klatką piersiową przez Stefana Johansena i mocnym strzałem pod poprzeczkę lewą nogą wyrównał stan rywalizacji w tej parze półfinałowej.

Toczone od początku w świetnym tempie spotkanie od tego momentu jeszcze zyskało na jakości. Swoją szansę mieli w końcu także goście, lecz Marcus Bettinelli obronił nogami uderzenie Bradleya Johnsona. Z kolei z obrońcami gości wciąż znakomicie radził sobie Mitrovic, lecz strzały Serba, czy to oddawane z lewej, czy też z prawej nogi, zazwyczaj mijały bramkę Derby.

Przez pierwszą godzinę słabo gospodarzom wychodziło wykonywanie rzutów rożnych, lecz w 66. minucie właśnie kolejny z nich przyniósł bramkowy efekt. Z narożnika dośrodkował Sessegnon, a głową z trudnej pozycji bardzo precyzyjnie uderzył Denis Odoi.

Zadziwiająca sytuacja miała miejsce w 74. minucie. Aboubakar Kamara przerzucił wtedy poza polem karnym piłkę nad próbującym interweniować Carsonem, lecz zamiast pobiec za akcją i być może uderzyć na pustą bramkę gości, to Francuz chciał oszukać sędziego i upadając na murawę zasugerował faul golkipera rywali. Arbiter słusznie nie dał się na to nabrać i pokazał Kamarze żółtą kartkę. Ostatecznie ta akcja nie miała jednak znaczenia dla końcowego rozstrzygnięcia, gdyż dwubramkowe prowadzenie udało się piłkarzom Fulham dowieźć do końcowego gwizdka arbitra.

Ich przeciwnika w finale baraży o Premier League wyłoni we wtorek rewanżowe spotkanie pomiędzy Aston Villą i Middlesbrough. W pierwszym meczu tych drużyn piłkarze z Birmingham wygrali na boisku rywala 1-0. Finał na Wembley zostanie rozegrany 26 maja.

Fulham - Derby County 2-0 (0-0)

Bramki: 1-0 Ryan Sessegnon (47.), 2-0 Denis Odoi (66.)

Wynik dwumeczu: 2-1 dla Fulham

Wojciech Malinowski

Dowiedz się więcej na temat: Fulham FC | Premier League | Ryan Sessegnon

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje