• 1 .Manchester City (100 pkt.)
  • 2 .Manchester United (81 pkt.)
  • 3 .Tottenham Londyn (77 pkt.)
  • 4 .Liverpool FC (75 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (70 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (63 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (54 pkt.)
  • 8 .Everton FC (49 pkt.)

Jose Mourinho zadrwił z Arsenalu i jego piłkarzy

W ostatnim meczu 17. kolejki Premier League Arsenal bezbramkowo zremisował w derbach Londynu z Chelsea. "Kanonierzy" mieli sporo pretensji do sędziego, który podejmował, ich zdaniem, błędne decyzje. Trener "The Blues" Jose Mourinho nazwał ich płaczkami.

Rozgrywane przy mocno padającym deszczu spotkanie nie było wielkim widowiskiem, nie brakowało za to walki. Arbiter Mike Dean w 35. minucie nie zauważył brutalnego wejścia Johna Obiego Mikela z Chelsea w nogę Mikela Artety, za które podopieczny Mourinha powinien wylecieć z boiska. 

Reklama

Przedstawiciele Arsenalu narzekali też, że w pierwszej połowie należał się im rzut karny. - Myślę, że powinien być karny. Mogę się mylić, przepraszam, ale z mojej perspektywy wyglądało, że sędzia winien był odgwizdać faul - komentował po meczu menedżer "Kanonierów" Arsene Wenger.

W swoim stylu do wydarzeń boiskowych odniósł się trener Chelsea Jose Mourinho.

- Oni uwielbiają płakać. To ich tradycja - powiedział Portugalczyk o graczach Arsenalu.

- Zawsze mówię, że Anglicy, na przykład Frank Lampard, nigdy nie prowokują takich sytuacji. Piłkarze z innych krajów, zwłaszcza niektórych, mają to we krwi - stwierdził Mourinho.

"The Special One" skomentował także fakt, że podczas meczu fani Arsenalu krzyczeli: "boring, boring Chelsea", mając na myśli nudną grę "The Blues".

- Grałem przeciwko nim dziesięć razy i ani razu nie przegrałem. Zgadzam się z nimi, że to nudne - powiedział Mourinho.

Premier League: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje