• 1 .Manchester City (100 pkt.)
  • 2 .Manchester United (81 pkt.)
  • 3 .Tottenham Londyn (77 pkt.)
  • 4 .Liverpool FC (75 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (70 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (63 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (54 pkt.)
  • 8 .Everton FC (49 pkt.)

Legendy futbolu komplementują odchodzącego Wengera

Twitter bardzo szybko i w jasny sposób zareagował na koniec ery w zawodowym sporcie, jaką było, ogłoszone w piątek, rozstanie Arsene'a Wengera ze stołkiem trenerskim Arsenalu. Eksperci i kibice są zgodni – Francuz przez lata zmieniał nie tylko londyński klub, ale też cały współczesny futbol.

"Po starannym przemyśleniu i dyskusji z klubem czuję, że to właściwy moment, abym ustąpił ze stanowiska po zakończeniu sezonu" - takimi oto słowami, zamieszczonymi w komunikacie na oficjalnej stronie internetowej klubu, 68-letni już menedżer pożegnał się z klubem, który prowadził nieprzerwanie od 1996 roku. Wenger był autorem wielkich sukcesów "Kanonierów", z drużyną świętował trzy mistrzostwa Anglii, z czego jedno - to najbardziej pamiętne, z sezonu 2003-2004 - jego piłkarzom udało się zdobyć bez ani jednej ligowej porażki.

Reklama

Wygrywał też krajowe puchary, w 2006 roku poprowadził drużynę do finału Ligi Mistrzów, w ostatnich latach jednak - głównie ze względu na brak poważnych sukcesów w Europie i coraz mniejsze znaczenie w Premier League - jego pozycja w światowym futbolu podupadła. Słynny stał się już slogan "Wenger Out", który w idealny sposób podsumowywał nastroje większości osób związanych z klubem. Czas zmian nadchodził nieubłaganie i w końcu nadszedł.

Nie oznacza to mimo wszystko, że ostatnie, trochę gorsze lata puszczą w zapomnienie to, co przez ponad dwie dekady Francuz budował. Najpierw na Highbury, później na Emirates Stadium. Najlepiej widać to we wpisach nobliwych postaci angielskiej piłki w popularnym komunikatorze społecznościowym.

"Arsene opuści Arsenal po tym sezonie. Dał temu klubowi tak wiele ze swojego życia. Przyniósł wielkie wyniki i sukcesy. Dał też sporo piłce nożnej w naszym kraju. Merci et bonne chance, Monsieur Wenger. #Wenger" - w ten sposób za pracę zdecydowanemu bohaterowi piątku w angielskich mediach dziękował na Twitterze Gary Lineker.

"Wenger budował najlepsze drużyny w Anglii, z jakimi miałem się okazję mierzyć. Mistrzowski zespół z 1998 roku był niesamowity. Największym komplementem dla tej drużyny jest to, że przez nią my musieliśmy tak drastycznie zmienić styl gry. Arsene zasługuje na szalone pożegnanie w najbliższych tygodniach" - to z kolei wpis Gary'ego Neville'a, przez lata bocznego obrońcy Manchesteru United, który na przestrzeni dwóch wielokrotnie mierzył się z Arsenalem Wengera.

"Przez dekadę futbol Arsene'a był wspaniały, innowatorski, bardzo ofensywny. Dodatkowo 'Invincibles' z 2004 roku to legenda. Ten menedżer pozwolił płynąć swojej drużynie, otoczył siebie ludźmi, którzy mu bezgranicznie ufali. I na tym skorzystał. Wenger zdecydowanie zasługuje na pomnik przed klubowym stadionem" - tak w jednym z kilkunastu postów zasłużoną postacią dla współczesnej piłki emocjonował się Henry Winter, dziennikarz "The Times".

Przytoczone przez nas komentarze to tylko wierzchołek góry lodowej peanów na cześć Wengera. Można spokojnie przewidywać, że z każdym kolejnym dniem góra ta będzie rosnąć w zawrotnym tempie.

Dowiedz się więcej na temat: Arsene Wenger | Arsenal Londyn

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje