• 1 .Chelsea Londyn (15 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (15 pkt.)
  • 3 .Manchester City (13 pkt.)
  • 4 .Watford FC (12 pkt.)
  • 5 .AFC Bournemouth (10 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (9 pkt.)
  • 7 .Arsenal Londyn (9 pkt.)
  • 8 .Manchester United (9 pkt.)

Liverpool. Klopp: Salah zbliża się poziomem do Messiego

Nawet najwięksi zwolennicy talentu Mohameda Salaha nie byli w stanie przewidzieć, że jego forma eksploduje w Liverpoolu na taką skalę. Zapewne nawet prowadzący Egipcjanina Juergen Klopp. Ten po wygranym 5-0 meczu z Watfordem, w którym Salah ustrzelił cztery gole, stwierdził, że jego podopieczny być może kiedyś osiągnie nawet pułap Leo Messiego.

Gdy klub z Anfield w zeszłe wakacje wydawał 42 miliony euro na skrzydłowego Romy, to wydawało się to kwotą - nawet przy coraz bardziej abstrakcyjnych standardach rynkowych - rozsądną. Ani za dużą, ani za małą. Salah bowiem w rzymskim klubie grał dobrze, miał świetne statystyki, ale słynął też z rzadko spotykanej w najlepszej europejskiej piłce nieskuteczności. Teraz jednak tamtą cenę można potraktować jak promocję w supermarkecie. 25-latek bowiem w czerwonej koszulce wszedł na kompletnie inny poziom, strzela gola za golem i zdarzają się mu już mecze, gdy jego dokonania trudno logicznie wyjaśnić. Takim właśnie było chociażby sobotnie ligowe starcie z Watfordem, dzięki któremu dobił do już 36 bramek we wszystkich rozgrywkach.

Reklama

W mediach społecznościowych i środowiskach kibicowskich związanych z LFC coraz popularniejsze stały się w ostatnim czasie zestawienia gwiazdy klubu z jednym z najlepszych piłkarzy w historii, czyli Messim. I choć Klopp apeluje w tej sytuacji o rozsądek, to też nie uważa tej euforii i podobnych żartów za kompletną przesadę.

- Nie wydaje mi się, aby Mo chciałby być porównywany z Messim, ponieważ Leo dokonuje cudów, które wydaje się, że trwają już od dwudziestu lat. Ostatnim piłkarzem mającym taki wpływ na zespół był chyba Diego Maradona. Mimo to Mo jest fantastyczny, to na pewno. I do tego, co wyrabia Messi, z każdym kolejnym krokiem się zbliża. Kompletnie już nie wiem, co o nim sądzić - menedżer "The Reds" rozpływał się nad formą byłego zawodnika m.in. Chelsea czy Fiorentiny.

Na bramkach i liczbach w przypadku tego piłkarza fenomen się jednak nie kończy. On daje po prostu czystą radość reszcie drużyny. - Mo bardzo nam pomaga. Chłopcy uwielbiają z nim grać, on uwielbia grać z nimi. Dzięki niemu stają się lepsi. Unikatowy piłkarz, unikatowy występ. Musieliśmy dziś radzić sobie w trudnych warunkach, murawa była śliska i wszyscy na niej cierpieli. Ale nie Mo. I to właśnie mówi najwięcej o jego wyjątkowości - Klopp zauważył na pomeczowej konferencji prasowej.

Premier League: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Mohamed Salah | Juergen Klopp | Liverpool FC

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje