• 1 .Manchester City (87 pkt.)
  • 2 .Manchester United (74 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (70 pkt.)
  • 4 .Tottenham Londyn (68 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (63 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (54 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (52 pkt.)
  • 8 .Leicester City (44 pkt.)

Liverpool traci już tylko dwa punkty do Arsenalu Londyn

Liverpool pokonał w niedzielę w Londynie Tottenham Hotspur 5-0 w 16. kolejce Premier League i pozostaje wiceliderem. Jego strata do prowadzącego Arsenalu, który w sobotę przegrał na wyjeździe 3-6 z Manchesterem City, zmalała do dwóch punktów.

Po raz kolejny w tym sezonie bohaterem Liverpoolu był Luis Suarez, który pod nieobecność kontuzjowanego Stevena Gerrarda pełnił funkcję kapitana. Urugwajczyk zdobył dwa gole, po jednym w obu połowach, zanotował także dwie asysty. Ma już w dorobku 17 trafień w tym sezonie i prowadzi w klasyfikacji strzelców. O cztery mniej ma Sergio Aguero z Manchesteru City.

Reklama

Liverpool po pierwszej połowie prowadził 2-0, po bramkach Suareza oraz Jordana Hendersona. Kolejne trzy zdobył po przerwie. Oprócz Urugwajczyka trafienia zanotowali Jon Flanagan i Raheem Sterling. "The Reds" mieli już wtedy nieco ułatwione zadanie, grali bowiem z przewagą zawodnika, po czerwonej kartce dla Brazylijczyka Paulinho. Były piłkarz m.in. ŁKS-u i Corinthians Sao Paulo w 63. minucie trafił Suareza nogą w klatkę piersiową.

Liverpool, który mógł wygrać wyżej, jednak raz trafił w poprzeczkę, a kilkukrotnie dobrymi interwencjami popisał się francuski bramkarz Hugo Lloris, zanotował trzecią z rzędu ligową wygraną. Utrzymał drugie miejsce w tabeli. W 16 meczach "The Reds" zgromadzili 33 punkty. Do prowadzącego Arsenalu, w którym występują Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański tracą ich już tylko dwa.

Lider w sobotę doznał trzeciej w tym sezonie ligowej porażki, ulegając na wyjeździe Manchesterowi City aż 3-6. Było to starcie zespołów, które mogły pochwalić się najlepszym atakiem i najszczelniejszą defensywą.

Gospodarze, którzy nie przegrali jeszcze przed własną publicznością w tym sezonie, potwierdzili, że są bardzo skuteczni. Zaaplikowali rywalom aż sześć goli, zwiększając dorobek strzelecki do 47.

Najwięcej emocji były w drugiej połowie, w której padło aż sześć bramek. Cztery zdobyli "The Citizens". Dwukrotnie Szczęsnego pokonał Brazylijczyk Fernandinho. Po jednym golu dołożyli także Hiszpan David Silva oraz reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Yaya Toure, który w doliczonym czasie gry wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul Polaka na Jamesie Milnerze. W pierwszej połowie w ekipie gospodarzy bramki zdobyli Hiszpan Alvaro Negredo i Aguero.

Dla Arsenalu dwukrotnie trafił Theo Walcott i raz Niemiec Per Mertesacker.

Manchester City zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli, ze stratą trzech punktów do lidera. Lokatę wyżej plasuje się Chelsea Londyn, która w sobotę, po golach Hiszpana Fernando Torresa i Brazylijczyka Ramiresa, pokonała u siebie Crystal Palace 2-1. Zgromadziła wprawdzie tyle samo punktów co drugi Liverpool, ma jednak gorszy bilans bramkowy.

Po czterech ligowych meczach bez zwycięstwa - dwóch remisach i dwóch porażkach, trzy punkty wywalczył w niedzielę broniący mistrzowskiego tytułu Manchester United. "Czerwone Diabły" wygrały w Birmingham z Aston Villa 3-0, po dwóch golach Danny'ego Welbecka i jednym Toma Cleverleya. Dzięki temu awansowały z dziewiątego na ósme miejsce w tabeli. Zamieniły się miejscami z ekipą Southampton, która bez kontuzjowanego Artura Boruca zremisowała na wyjeździe z Newcastle United 1-1. Był to drugi z rzędu ligowy remis "Świętych" i zarazem ich piąty kolejny mecz bez zwycięstwa.

Wyniki, terminarz i tabela Premier League

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje