• 1 .Chelsea Londyn (15 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (15 pkt.)
  • 3 .Manchester City (13 pkt.)
  • 4 .Watford FC (12 pkt.)
  • 5 .AFC Bournemouth (10 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (9 pkt.)
  • 7 .Arsenal Londyn (9 pkt.)
  • 8 .Manchester United (9 pkt.)

Man City - Liverpool. Pechowy sędzia znów na drodze "Obywateli"?

Wtorkowy rewanż w ćwierćfinale Ligi Mistrzów pomiędzy Manchesterem City a Liverpoolem poprowadzi Antonio Mateu Lahoz, który ma na pieńku z menedżerem "The Citizens" Pepem Guardiolą.

W zeszłą środę Manchester City przegrał na Anfield 0-3 i jest w megatrudnej sytuacji przed rewanżem. Jakby tego było mało, na Etihad będzie sędziował krytykowany ostatnio przez katalońskiego menedżera Lahoz.

Reklama

Do tej pory hiszpański arbiter dwukrotnie gwizdał Manchesterowi City i siłą rzeczy nie jest lubiany na Etihad. W październiku w fazie grupowej podyktował dwa rzuty karne dla Napoli, ale największym echem odbiła się "jedenastka", którą sprezentował AS Monaco w pierwszym meczu 1/8 finału zeszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.

- Pamiętam, do czego doszło w zeszłym roku - podkreślił na przedmeczowej konferencji prasowej Pep Guardiola. - Mieliśmy 1-1 u siebie z Monaco, kiedy powinien być rzut karny na Sergio Aguero i do tego czerwona kartka, ale sędzia tego nie odgwizdał. Z prawdopodobnego 2-1 zrobiło się 1-2. Takie sytuacje mają bardzo duży wpływ na wynik - dodał Katalończyk. W niesławnej sytuacji to Aguero został ukarany żółtkiem za symulowanie.

Choć w tamtym spotkaniu Manchester City się podniósł i wygrał 5:3, to roztrwonił zaliczkę w rewanżu, przegrywając w Monako 1-3.

Dowiedz się więcej na temat: Manchester City | Pep Guardiola

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje