• 1 .Manchester City (90 pkt.)
  • 2 .Manchester United (74 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (71 pkt.)
  • 4 .Tottenham Londyn (68 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (63 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (57 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (53 pkt.)
  • 8 .Everton FC (45 pkt.)

Manchester City - Liverpool FC 5-0 w 4. kolejce Premier League

W hicie Premier League Manchester City rozbił przed swoją publicznością 5-0 (2-0) Liverpool FC. Jednak od 39. minuty wydarzenia na boisko zeszły na dalszy plan, po brutalnym faulu Sadio Mane. Senegalski piłkarz „The Reds” wymierzył cios nogą, rodem z kung-fu, wprost w szczękę interweniującego poza polem karnym bramkarza Edersona Moraesa, który bezwładnie runął na murawę. Brazylijski golkiper po kilku minutach opatrywania został zniesiony na noszach, ale pod koniec meczu wrócił na trybuny.

Liverpool źle zaczął ten mecz. Dał się całkowicie zdominować. Środek pola należał do "The Citizens".

Reklama

W 24. min Kevin de Bruyne podał prostopadle do Sergia Aguera, a ten z łatwością wygrał pojedynek z Simonem Mignoletem i było 1-0.

W 39. min sytuacja gości jeszcze bardziej uległa pogorszeniu. Sadio Mane puścił hamulce zarówno te w pozwalające mu się rozpędzić, jak i te moralne i w pełnym biegu, usztywnioną nogą, znokautował bramkarza Edersona ciosem w podbródek! To było zagranie dopuszczalne, ale w karate, nie w piłce!

Choć niektórym się wydawało, że faul nie kwalifikował się do pokazania czerwonej kartki, znokautowany bramkarz wylądował w szpitalu. Zastąpił go Claudio Bravo.

Z uwagi na udzielanie pomocy poszkodowanego Edersonowi, I połowa została przedłużona aż o osiem minut. W szóstej doliczonej minucie Gabriel Jesus podwyższył na 2-0 główką z pięciu metrów, po centrze z lewej strony.

W 56. min kolejne prostopadłe podanie, tym razem Fernandinho, otworzyło drogę do bramki Aguero. Argentyńczyk jednak nie strzelał, tylko wyłożył piłkę jak na tacy Jesusowi, a ten kopnął do pustej bramki i Liverpool był znokautowany. Był to najlepszy rewanż za znokautowanie Edersona przez Mane.

W 72. min Mignolet błysnął świetnym refleksem i zdołał uchronić Matipa przed zdobyciem bramki samobójczej.

Kapitalną akcję gospodarze wyprowadzili w 77. min. Znakomitym podaniem w tempo do Sane błysnął Mendy, a ten mocnym uderzeniem z ostrego kąta pokonał Mignoleta.

W pierwszej minucie doliczonego czasu gry wynik spotkania ustalił Leroy Sane, popisując się genialnym strzałem z 18 metrów, niemal wprost w okienko.

4. kolejka Premier League:

Manchester City - Liverpool FC 5-0 (2-0)

Bramki:

1-0 Sergio Aguero (24. z podania de Bruyne),

2-0 Jesus (45.+6 głową),

3-0 Jesus (56. z podania Aguero),

4-0 Sane (77. z podania Mendy'ego),

5-0 Sane (90+1).

MiBi

Dowiedz się więcej na temat: Manchester City | Sergio Aguero

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje