• 1 .Manchester City (100 pkt.)
  • 2 .Manchester United (81 pkt.)
  • 3 .Tottenham Londyn (77 pkt.)
  • 4 .Liverpool FC (75 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (70 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (63 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (54 pkt.)
  • 8 .Everton FC (49 pkt.)

Manchester City - Swansea 5-0. Strzelanie do "Łabędzi". "Obywatele" nie zwalniają tempa

Pięć razy piłkę z własnej bramki musiał wyciągać w niedzielę Łukasz Fabiański. Jego Swansea City przegrała na wyjeździe 0-5 z Manchesterem City, który ma już zapewniony triumf w Premier League.

Jeśli Carlos Carvalhal przygotował na mecz z City jakiś misterny plan, to szybko legł on w gruzach i portugalski menedżer musiał nanieść duże poprawki. Gospodarze, którzy mistrzowski tytuł mają już w kieszeni, nie mieli litości dla wciąż walczących o ligowy byt graczy walijskiej drużyny. Po kwadransie zespół Pepa Guardioli prowadził 2-0.

Reklama

Po raz pierwszy Łukasz Fabiański musiał wyciągać piłkę z własnej bramki w 12. minucie. Raheem Sterling zagrał spod końcowej linii do Davida Silvy, a ten z bliska pokonał polskiego bramkarza. Chwilę później Sterling z asystenta stał się egzekutorem i podwyższył prowadzenie po podaniu Fabiana Delpha.

W 33. minucie w końcu z dobrej strony pokazał się również Fabiański. W dobrym stylu obronił groźny strzał Kevina De Bruyne’a. Belg nie dał jednak szans Polakowi po przerwie, gdy odpalił petardę z dystansu i było już 3-0 dla „The Citizens”.

Nie był to koniec strzelania do „Łabędzi”. W 63. minucie Federico Fernandez wyciął w polu karnym Sterlinga, a sędzia wskazał na „wapno”. Do ustawionej na jedenastym metrze piłki podszedł Gabriel Jesus i trafił słupek. Na nieszczęście dla gości odbita piłka trafiła pod nogi do Bernardo Silvy, który nie miał problemu ze skierowaniem jej do siatki.

Kwadrans przed końcem na boisku pojawił się Benjamin Mendy, który zastąpił Delpha. Był to pierwszy występ Francuza od 211 dni. Lewy obrońca długo przechodził rehabilitację po urazie więzadeł krzyżowych.

W 83. minucie swojego gola mógł upolować Gabriel Jesus. Brazylijczyk główkował z pięciu metrów, ale dobrze ustawiony był Fabiański, który złapał piłkę. W końcu jednak napastnikowi udało się pokonać Polaka. W 88. minucie, po ładnym podaniu rezerwowego Yayi Tourego, Gabriel Jesus "szczupakiem" zdobył piątą bramkę dla City i tym samym ustalił wynik meczu.

Manchester City z łatwością ograł u siebie Swansea City 5-0. "Łabędzie" są tuż nad kreską. Southampton i Stoke City tracą do walijskiej drużyny po cztery punkty. W następnej kolejce zespół Carvalhala podejmie Chelsea, więc o punkty znów nie będzie łatwo.

Manchester City - Swansea City 5-0 (2-0)

Bramki: David Silva 12, Sterling 16, De Bruyne 54, Bernardo Silva 64. Gabriel Jesus 88

Dowiedz się więcej na temat: Swansea City | Łukasz Fabiański | Manchester City

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama