• 1 .Manchester City (20 pkt.)
  • 2 .Chelsea Londyn (20 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (20 pkt.)
  • 4 .Arsenal Londyn (18 pkt.)
  • 5 .Tottenham Londyn (18 pkt.)
  • 6 .AFC Bournemouth (16 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (15 pkt.)
  • 8 .Manchester United (13 pkt.)

Nottingham Forest - Arsenal Londyn 4-2 w trzeciej rundzie Pucharu Anglii

Dobra postawa Nottingham Forest i wygrana z Arsenalem 4-2 (2-1) w meczu 3. rundy Pucharu Anglii. Bohaterem gospodarzy został, przymierzany niegdyś do gry w reprezentacji Polski, Eric Lichaj. Grający na co dzień w Championship klub wywalczył awans kosztem obrońców tytułu.

Mecz z występującym w Championship Nottingham Forest miał być szansą dla Arsene’a Wengera do wypróbowania młodych piłkarzy. Gospodarzy po zwolnieniu Marka Warburtona z „Kanonierami” prowadził tymczasowo trener akademii Gary Brazil, a jego zawodnicy nie przestraszyli się młodych graczy z Londynu.

Reklama

Bardzo dobrze od początku prezentowali się piłkarze Forest. Pierwszą interwencją popisał się David Ospina w 18. minucie po strzale Matty’ego Casha. Dwie minuty później kibice radowali się już z gola, którego strzelił przymierzany niegdyś do polskiej reprezentacji Eric Lichaj. Z rzutu wolnego tuż przed bramkę zagrał Kieran Dowell, a amerykański obrońca strzałem głową nie dał szans bramkarzowi. Fatalnie w tej sytuacji zachowała się obrona Arsenalu.

Radość gospodarzy trwała jedynie trzy minuty. Wtedy z rzutu wolnego dośrodkował Theo Walcott, a w zamieszaniu najlepiej odnalazł się Per Mertesacker. Było to 10. trafienie Niemca dla klubu i pierwszy gol strzelony nie głową.

Pierwsza połowa miała jednego bohatera, a był nim Lichaj, który w 44. minucie najpierw przyjął piłkę na klatkę piersiową i z linii pola karnego strzelił pod poprzeczkę dając prowadzenie Nottingham. Amerykanin po raz pierwszy w karierze na angielskich boiskach strzelił dwa gole. To był klasyczny Arsenal, który z posiadania piłki i stworzonych okazji nie potrafił skorzystać.

Po przerwie drużyna trenera Brazila nastawiła się na grę z kontry. Po jednej z nich w dobrej sytuacji znalazł się Bret Brereton, ale w ostatniej chwili interweniował Rob Holding. Takiego szczęścia nie miał w 64. minucie, gdy faulował Casha, a bramkę z rzutu karnego zdobył 18-letni Brereton.

Broniący tytułu Arsenal był bezradny. Nottingham będzie zapamiętane przez kibiców z Emirates Stadium, bo to pierwszy zespół z niższej ligi, który zdobył trzy bramki w meczu z Arsenalem od 1994 roku i Boltonu.

Goście nie zamierzali się poddać. Wielki błąd popełnili wespół bramkarz Jordan Smith i Michael Mancienne, co skrzętnie wykorzystał w 79. minucie Danny Welbeck. Kapitan Forest wybrał się na spacer zamiast do końca przeszkadzać rywalowi. Nerwy fanów uspokoił w 85. minucie, wykorzystując drugą jedenastkę w spotkaniu, Dowell. Sędzia podyktował karnego po faulu Mathieu Debuchy’ego na byłym graczu Arsenalu, Armandzie Traore.

W czwartej rundzie FA Cup zagra Nottingham Forest, co oznacza, że „Kanonierzy” nie obronią tytułu sprzed roku.

Nottingham Forest - Arsenal 4-2 (2-1)

Bramki: 1-0 Lichaj (20.), 1-1 Mertesacker (23.), 2-1 Lichaj (44.), 3-1 Brereton (64., karny), 3-2 Welbeck (79.), Dowell (85., karny).

Zobacz zestaw par 3. rundy Pucharu Anglii

Dowiedz się więcej na temat: Arsenal Londyn | Puchar Anglii

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje