• 1 .Manchester City (72 pkt.)
  • 2 .Manchester United (56 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (54 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (53 pkt.)
  • 5 .Tottenham Londyn (52 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (45 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (36 pkt.)
  • 8 .Leicester City (35 pkt.)

Papierkowa robota chciała wykończyć Sancheza i Mchitarjana

W końcu szefowie Manchesteru United i Arsenalu potwierdzili spektakularną wymianę zawodników. Alexis Sanchez jest już oficjalnie "Czerwonym Diabłem", a Henrich Mchitarjan - "Kanonierem". W całej operacji było jednak kilka komplikacji. Obaj zawodnicy musieli przedłużyć pozwolenie o pracę w Wielkiej Brytanii. Sprawa miała trwać trzydzieści minut, a trwała cztery godziny.

Zabawny jest fakt, że Alexis Sanchez i Henrich Mkitarjan pozwolenie o pracę na Wyspach przedłużali w urzędzie w Liverpoolu. W mieście niepałającego przecież miłością do fanów Manchesteru United – Arsenalu zresztą też.

Reklama

Na szczęście Chilijczyk i Ormianin doprowadzili swoje sprawy do finału i są już do dyspozycji swoich nowych menedżerów. Alexis Sanchez we wtorek odbył swój pierwszy trening z zespołem. Debiut w drużynie Jose Mourinho może zanotować już w piątkowym spotkaniu Pucharu Anglii z Yeovil Town.

Jak poinformował dziennikarz BBC Simon Stone, cała biurokracja związana z przedłużaniem pozwolenia na pracę w Anglii o kolejne lata trwała aż cztery godziny, choć w planach obaj panowie mieli załatwić wszystko w trzydzieści minut.

Sanchez i Mchitarjan będą w swoich nowych drużynach grać w koszulce z nr 7. Były piłkarz Borussii Dortmund jednak nie może zagrać z tym numerem w Arsenalu w bieżących rozgrywkach Ligi Europy. Wszystko przez… Sancheza, który grał z tym numerem w fazie grupowej.

Premier League: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Alexis Sanchez | Henrich Mchitarjan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama