• 1 .Manchester City (100 pkt.)
  • 2 .Manchester United (81 pkt.)
  • 3 .Tottenham Londyn (77 pkt.)
  • 4 .Liverpool FC (75 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (70 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (63 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (54 pkt.)
  • 8 .Everton FC (49 pkt.)

Premier League. Dzisiaj debiut Juergena Kloppa w Liverpoolu

Trudne zadanie czeka w debiucie w angielskiej Premier League nowego menedżera Liverpoolu - Juergena Kloppa. "The Reds" w meczu 9. kolejki Premier League zmierzą się na wyjeździe z Tottenhamem Hotspur. "Koguty" są niepokonane od siedmiu spotkań.

Premier League. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij!

Informacja o zatrudnieniu Kloppa zeszła w Polsce na dalszy plan, ponieważ kibice śledzili występy reprezentacji narodowej w eliminacjach mistrzostw Europy 2016, do których "Biało-czerwoni" ostatecznie się zakwalifikowali. Jednak na Wyspach powrót Niemca do pracy po ok. czterech miesiącach przerwy wywołał znacznie większe emocje.

Reklama

O jego przybyciu pozytywnie i z nadziejami wypowiadali się nie tylko kibice i dziennikarze, ale też byli piłkarze "The Reds" - wieloletni kapitan drużyny Steven Gerrard, Norweg John Arne Riise, pomocnik Bayernu Monachium Hiszpan Xabi Alonso czy Jamie Carragher, który spędził w tym klubie całą karierę. Wielu z nich zwróciło uwagę na jedno wypowiedziane przez Kloppa zdanie: "I am the normal one".

To aluzja do słów Portugalczyka Jose Mourinho, który przejmując Chelsea w 2004 roku powiedział o sobie: "I am the special one".

"Klopp ma do siebie większy dystans niż niektórzy... Miło zobaczyć tyle pokory" - napisał na Twitterze jego rodak Dietmar Hamann, który występował w Liverpoolu w latach 1999-2006.

Szybko pojawiły się pogłoski, że Niemiec będzie chciał ściągnąć do północnej Anglii swojego byłego podopiecznego z Borussii Dortmund Roberta Lewandowskiego.

"To największa satysfakcja, jaką mogę sobie wyobrazić: kupienie z niewielkiego klubu w Polsce takiego zawodnika i obserwowanie go, gdy gra tak jak obecnie. Różnica między piłkarzem, który podpisał z nami kontrakt w BVB a tym dzisiejszym, jest niewiarygodna" - powiedział o napastniku Bayernu Monachium Klopp, cytowany w gazecie "Daily Mirror". Nie odniósł się jednak jednoznacznie do plotek.

Pierwsza konferencja prasowa 48-letniego szkoleniowca wzbudziła bardzo pozytywne reakcje angielskiej publiczności, ale dla niej najważniejsze będą jednak wyniki. A debiut nie będzie łatwy - "The Reds" zmierzą się z Tottenhamem, który przegrał w tym sezonie tylko raz, a wygrał m.in. wysoko z liderem Manchesterem City (4-1).

Dodatkowym utrudnieniem dla gości są kontuzje odniesione w ostatnich dniach przez dwóch piłkarzy Liverpoolu - 18-letniego obrońcę Joe Gomeza oraz napastnika Danny'ego Ingsa. Obaj sprowadzeni latem zawodnicy doznali zerwania więzadła w kolanie i nie zagrają do końca sezonu.

"Przez kilka meczów po zatrudnieniu nowego trenera wszyscy dają z siebie wszystko, żeby zrobić dobre wrażenie. Dlatego rywale będą mieli te dodatkowe pięć procent więcej motywacji niż zwykle. Jesteśmy na to przygotowani. W tym sezonie biegaliśmy więcej od każdego zespołu, z którym graliśmy. To pokazuje, że dobrze wykonujemy polecenia trenera i mamy dobrą kondycję. W niedzielę trzeba to po prostu podtrzymać" - analizował napastnik gospodarzy Harry Kane, cytowany w internetowym serwisie gazety "The Guardian".

"Koguty" nie przegrały żadnego z siedmiu ostatnich meczów. Mają 13 punktów i zajmują ósme miejsce, ze stratą pięciu "oczek" do Manchesteru City i trzech do drugiego Arsenalu Londyn oraz trzeciego Manchesteru United. Liverpool ma 12 pkt.

"Nikt nie wymienia nas w gronie kandydatów do pierwszej czwórki, a to dobrze. Nawet cieszymy się, że się o nas nie mówi. Zanotowaliśmy kilka remisów w meczach, które powinniśmy byli wygrać, ale gramy solidnie i robimy to, co trzeba" - podkreślił Kane.

Mecz Liverpool - Tottenham rozpocznie się w sobotę o 13.45. O 16 pogrążona w kryzysie, broniąca tytułu Chelsea Londyn podejmie Aston Villę w starciu 16. drużyny z 18.

O tej samej porze trudne zadanie czeka bramkarza AFC Bournemouth Artura Boruca. Ekipa beniaminka zmierzy się na wyjeździe z Manchesterem City, który w przerwie na rywalizację reprezentacji stracił kontuzjowanych Hiszpana Davida Silvę i Argentyńczyka Sergio Aguero. Ten pierwszy ma pauzować jeszcze w przyszłym tygodniu i prawdopodobnie nie zagra w derbach Manchesteru 25 października, natomiast Aguero będzie leczył się jeszcze przez miesiąc lub dłużej.

Z kolei Swansea City Łukasza Fabiańskiego podejmie w poniedziałkowy wieczór Stoke City w spotkaniu zamykającym dziewiątą kolejkę.

Dowiedz się więcej na temat: Juergen Klopp | Liverpool FC | Premier League

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje