• 1 .Manchester City (90 pkt.)
  • 2 .Manchester United (74 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (71 pkt.)
  • 4 .Tottenham Londyn (68 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (63 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (57 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (53 pkt.)
  • 8 .Leicester City (44 pkt.)

Premier League: Manchester United liderem, porażki zespołów Boruca i Fabiańskiego

Manchester United wygrał z Sunderlandem 3-0 w meczu 7. kolejki Premier League i został liderem. Wyjazdowe spotkania rozegrały także zespoły z polskimi bramkarzami w składach. Swansea z Łukaszem Fabiańskim przegrała z Southamptonem 1-3, a AFC Bournemouth z Arturem Borucem uległ Stoke City FC 1-2.

Premier League - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Fani Manchesteru United, którzy spodziewali się fajerwerków w meczu z Sunderlandem nie mogli być szczególnie zadowoleni po pierwszej połowie. "Czerwone Diabły" grały przeciętnie i oddały zaledwie trzy strzały na bramkę rywali. Humory gospodarzom poprawił Memphis Depay, który w doliczonym czasie pierwszej części wpakował piłkę do bramki po świetnym podaniu Juana Maty.

Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy Wayne Rooney wykorzystał asystę Anthony'ego Martiala i podwyższył na 2-0. To pierwsze trafienie Rooneya w obecnym sezonie angielskiej ekstraklasy. Goście próbowali przycisnąć po stracie drugiego gola, ale nie odwrócili losów spotkania. Zwycięstwo faworytów tuż przed końcem przypieczętował Juan Mata.

W Southampton Łukasz Fabiański skapitulował w 11. minucie po główce Virgila van Dijka. W 36. minucie polski bramkarz "Łabędzi" pewnie obronił strzał Sadio Mane. Po chwili Fabiański ucierpiał w jednym ze starć, Kristoffer Nordfeldt rozpoczął rozgrzewkę, ale zmiana nie okazała się konieczna. W 54. minucie goście stracili drugiego gola w pechowych okolicznościach, a po kilku kolejnych minutach Sadio Mane podwyższył na 3-0.

Gdyby nie Fabiański, w 68. minucie byłoby już 5-0. Polak obronił najpierw strzał Tadicia, a po chwili główkę Graziano Pelle. Honorowego gola dla "Łabędzi" zdobył z rzutu karnego Gylfi Sigurdsson siedem minut przed końcem.

Piłkarze AFC Bournemouth już w 17. minucie wyjazdowego meczu ze Stoke City stracili Calluma Wilsona, który doznał urazu kolana. Gospodarze grali lepiej i Artur Boruc musiał ratować swój zespół, ale w 33. minucie pokonał go Jon Walters. W 76. minucie wyrównał Dan Gosling, ale sześć minut później Mame Biram Diouf odzyskał prowadzenie dla Stoke City. Świetną okazję na wyrównanie miał Glenn Murray, lecz gospodarzy uratował bramkarz Jack Butland.

Przegrał także klub Marcina Wasilewskiego Leicester City, który u siebie uległ Arsenalowi Londyn 2-5. Hat-tricka ustrzelił Alexis Sanchez. Polaka zabrakło w składzie "Lisów".

W wieczornym spotkaniu Newcastle United zremisowało u siebie z broniącą tytułu Chelsea Londyn 2-2. Gospodarze prowadzili 2-0 po bramkach Ayoze Pereza i Georginio Wijnalduma, ale zmiany, jakich dokonał Jose Mourinho, pomogły "The Blues" uratować punkt. Gole dla Chelsea strzelili Ramires i Willian.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje