• 1 .Manchester City (87 pkt.)
  • 2 .Manchester United (74 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (70 pkt.)
  • 4 .Tottenham Londyn (68 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (63 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (54 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (52 pkt.)
  • 8 .Leicester City (44 pkt.)

Premier League. Mourinho zaatakował kolejną legendę Manchesteru United

Jose Mourinho, trener Manchesteru United, jest gotów wejść w spór z każdym, kto krytykuje jego zespół. Taka jest natura Portugalczyka, a ostatnim, który się o tym przekonał jest Paul Scholes. Klubowa legenda skrytykowała niedawno Paula Pogbę, więc w obronie podopiecznego wystąpił Mourinho.

Premier League: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Reklama

W sobotę Manchester United zremisował bezbramkowo na Old Trafford z Southampton. Scholes, który przez całą karierę grał w klubie, a po jej zakończeniu pełni funkcję eksperta stacji telewizyjnej BT Sport, skrytykował występ Paula Pogby. Były znakomity pomocnik stwierdził, że Francuz, najdroższy zawodnik w historii United, „spacerował” po boisku.

- Paul stara się najlepiej, jak potrafi. Czasem zagra bardzo dobrze, czasem zagra dobrze, a czasem nie, ale to nie jest wina Paula, że zarabia więcej pieniędzy od Paula Scholesa – stwierdził Jose Mourinho po wygranym 2-0 spotkaniu z Evertonem w poniedziałek.

Pogba miał asystę przy trafieniu Anthony’ego Martiala, dzięki czemu Manchester objął prowadzenie w meczu.

- To nie jest wina Paula Pogby. Tak po prostu ułożony jest futbol. Myślę, że Scholes zostanie zapamiętany jako fenomenalny piłkarz, ale nie ekspert. On nie wygłasza komentarzy, on wyłącznie krytykuje – podkreślił portugalski szkoleniowiec.

Scholes rozegrał ponad 718 meczów w barwach Manchesteru United we wszystkich rozgrywkach. Był znakomitym pomocnikiem. Słynął z doskonałego przeglądu pola, zabójczych podań, techniki, ustawiania się i mocnego strzału z dystansu. Scholes, który karierę zakończył pięć lat temu, nie jest jedynym legendarnym piłkarzem United, jakiego Mourinho zaatakował. To samo spotkało Ryana Giggsa, gdy Walijczyk też ośmielił się skrytykować grę zespołu pod wodzą Portugalczyka.

- Nasz występ był naprawdę niezły, więc być może tym razem będę miał szczęście i królowie rock and rolla, którzy miesiąc temu mówili, że nie spisałem się, tym razem powiedzą, że jednak się spisałem. Niektórzy ludzie myślą, że powinni być w klubie, ale to problem, jakiego nie rozwiążę – dodał Mourinho, atakując także przy tej okazji Noela Gallaghera, lidera grupy Oasis.

Muzyk to znany fan Manchesteru City. Gallagher był zachwycony, gdy okazało się, że piłkarze „The Citizens” po zwycięstwie w derbach słuchali głośno w szatni jego utworu „Wonderwall”. Głośne zachowanie gości rozwścieczyło wówczas trenera United, co wywołało bójkę piłkarzy. Gallagher powiedział później, że Mourinho to „najbardziej znienawidzony człowiek w piłce nożnej”. Ale to Scholesowi dostało się najwięcej.

- Każdego dnia staram się dawać z siebie wszystko. Jeśli pewnego dnia Paul (Scholes) zapragnie zostać menedżerem, to życzę mu tego, by był chociażby w 25 proc. tak utytułowany jak ja. Jeśli mu się uda, to będzie całkiem zadowolony, ale w mojej głowie Paul Scholes kojarzy się jako jeden z najlepiej grających piłkarzy w pomocy, jakich kiedykolwiek widziałem. Dał wiele temu klubowi i mogę mu tylko za to dziękować, bo prestiż klubu zbudowany jest na takich ludziach jak on – stwierdził Jose Mourinho.

PK

Dowiedz się więcej na temat: paul scholes | Jose Mourinho | Manchester United

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje