• 1 .Manchester City (90 pkt.)
  • 2 .Manchester United (74 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (71 pkt.)
  • 4 .Tottenham Londyn (68 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (63 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (57 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (53 pkt.)
  • 8 .Leicester City (44 pkt.)

Roy Keane: Manchester City dopiero pracuje na miano wielkiej drużyny

Roy Keane, jedna z legend Manchesteru United, zwrócił uwagę na to, że pochwały, jakimi do tej pory komplementowano grę Manchesteru City, to efekt popularności, a nie rzeczywista ocena mocy tej drużyny. - To było zderzenie z rzeczywistością - stwierdził po klęsce Man City z Liverpoolem 0-3 znakomity niegdyś pomocnik, który w sezonie 1998/1999 wywalczył z "Czerwonymi Diabłami" potrójną koronę.

Gdy pojawiły się pierwsze zachwyty nad Manchesterem City, który w bieżących rozgrywkach angielskiej ligi bił kolejnych rywali i ustanowił rekord rozgrywek w liczbie 18 zwycięstw z rzędu, zwykle studzono te opinie, wskazując na dokonania Manchesteru United z sezonu 1998/1999. Tamtą ekipę "Czerwonych Diabłów", dowodzoną przez Roya Keane, a złożoną z wielu znakomitych graczy, uważa się dziś za jedną z najlepszych, o ile nie najlepszą, w historii Premier League.

Reklama

Irlandczyk, widząc jak Liverpool ograł City 3-0 w środę w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, przekonywał, że ustawianie drużyny Pepa Guardioli w jednym szeregu ze słynnymi historycznymi ekipami nastąpiło za szybko. I nie ma znaczenia fakt, że "The Citizens" mogą najwcześniej w historii zapewnić sobie tytuł mistrza Anglii, jeśli pokonają w sobotę u siebie właśnie United.

- Było za dużo szumu wokół tego, jak świetna jest obecna drużyna Manchesteru City. Widzieliśmy zderzenie z rzeczywistością tego zespołu. Mają jeszcze dużo do zrobienia, jeśli chcą być uważani za świetną drużynę - ocenił Keane, który dziś jest asystentem Martina O'Neilla w reprezentacji Irlandii oraz pełni od czasu do czasu rolę telewizyjnego eksperta.

- Patrzysz na piłkarzy City i widzisz, że są w szoku. Nie ma mowy, by wyobrażali sobie, że po pierwszym meczu może być 0-3. Nawet jeśli myśleli, że to będzie ciężki wieczór, to i tak jestem pewien, że spodziewali się, że strzelą gola. To będzie trudny mecz do analizy dla trenera. Po meczu mówił, że posiadali piłkę, ale posiadaniem piłki się nie wygrywa - stwierdził Roy Keane na antenie telewizji ITV.

Rewanż Manchesteru City z Liverpoolem w przyszły wtorek na Etihad Stadium.

kip

Liga Mistrzów - zobacz szczegóły!

Dowiedz się więcej na temat: Roy Keane | Manchester City

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje