• 1 .Chelsea Londyn (15 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (15 pkt.)
  • 3 .Manchester City (13 pkt.)
  • 4 .Watford FC (12 pkt.)
  • 5 .AFC Bournemouth (10 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (9 pkt.)
  • 7 .Arsenal Londyn (9 pkt.)
  • 8 .Manchester United (9 pkt.)

Southampton - Chelsea 2-3. Słodko-gorzki debiut Bednarka. Gol Polaka w debiucie

To mógł być wymarzony debiut w Premier League dla Jana Bednarka. Polak w 60. minucie strzelił gola na 2-0 dla Southamptonu, ale "Świętym" przeciwko Chelsea nie udało się zdobyć choćby punktu! "The Blues" wygrali na wyjeździe 3-2. Trafienie Bednarka oznacza, że został on trzecim Polakiem z golem w Premier League. Przed nim dokonali tego tylko Marcin Wasilewski (Leicester City) i Robert Warzycha (Everton).

Długo musiał czekać na swój debiut w Premier League Jan Bednarek. Wcześniej rozegrał on tylko spotkania w Pucharze Ligi i Pucharze Anglii. Kiedy ma początku lipca polski obrońca przechodził z Lecha Poznań do Southamptonu, wydawało się, że swoją obecność w lidze angielskiej zaznaczy znacznie szybciej. W końcu jednak Bednarek otrzymał swoją szansę. O pojawieniu się Polaka w wyjściowej jedenastce „Świętych” na mecz z Chelsea spekulowano już od kilku dni. Miał on zastąpić pauzującego za czerwoną kartkę Jacka Stephensa. Zresztą menedżer Mark Hughes jeszcze przed ogłoszeniem pierwszej jedenastki pochlebnie wypowiadał się o Bednarku, co również wskazywało, że debiut jest jak najbardziej możliwy.

Reklama

- Jedyne co przemawia na niekorzyść Jana to fakt, że jeszcze nie zagrał w Premier League. Poza tym solidnie prezentuje się na treningach i widać, że to dobry piłkarz. Jest pewny siebie, dobrze zbudowany, wysoki, a przy tym dobry technicznie - chwalił Bednarka Hughes na przedmeczowej konferencji.

Od pierwszej minuty starcia z „The Blues”, Polak zajął miejsce na prawej stronie trzyosobowego bloku defensywnego. Obok niego grali doświadczony Maya Yoshida i Wesley Hoedt. Po Bednarku nie było widać, że jest to dla niego debiut. Czujny, spokojny - w pierwszej połowie nie popełnił żadnego większego błędu. Faktem jednak jest, że goście atakowali częściej innymi sektorami boiska. Niemniej Bednarek musiał cały czas mieć na oku Alvaro Moratę i Williana.

W 22. minucie walczący o utrzymanie „Święci” objęli prowadzenie. Świetną akcję prawą stroną przeprowadził Ryan Bertrand, który idealnie dograł piłkę pod bramkę do Duszana Tadicia, a temu pozostało tylko trafić z bliska.


Stracony gol nie sprawił, że Chelsea rzuciła się do odrabiania strat. Złość w bardzo brzydki sposób wyładował natomiast Marcos Alonso. W końcówce pierwszej połowy brutalnie zaatakował Shane’a Longa. Sędzia Mike Dean nie zauważył tego zdarzenia i nawet nie odgwizdał rzutu wolnego. Powtórki nie pozostawiły złudzeń - Hiszpanowi należała się czerwona kartka. Kara zapewne go nie ominie, bo tym atakiem powinien się wkrótce zająć Wydział Dyscypliny.

Na początku drugiej połowy urwał się obrońcom Long. Mimo kiksu, sprawił wielki problemy Thibautowi Courtoisowi. Skończyło się na rzucie rożnym dla gospodarzy. W odpowiedzi płaski strzał zza pol karnego oddał Willian i na dwa razy piłkę próbował łapać Alex McCarthy. Ostatecznie dopadł do futbolówki Eden Hazard, ale wcześniej Belg był na spalonym.

W 60. minucie „Święci” podwyższyli prowadzenie. Do piłki zagrywane z rzutu wolnego przez Jamesa Warda-Prowsa doszedł Bednarek i plasowanym strzałem bez przyjęcia pokonał Courtoisa! „Get in!”, napisał na Twitterze po trafieniu Polaka Matt Le Tissier, legendarny piłkarz Southamptonu. Była to pierwsza bramka zdobyta przez gracza znad Wisły w Premier League od 31 stycznia 2015 roku, kiedy golkipera Manchester United pokonał Marcin Wasilewski z Leicester City. Wcześniej dokonał tego jeszcze tylko Robert Warzycha (Everton).

Dopiero w tym momencie do pracy wzięli się przyjezdni. Zaspał na środku obrony Yoshida, a strzałem głową McCarthy'ego zaskoczył rezerwowy Olivier Giroud. Na nic zdała się również rozpaczliwa interwencja Hoedta. Chelsa złapała kontakt.

W 75. minucie było już 2-2. Willian mocno podał z lewej strony, a na 11 metrze, zupełnie niepilnowany Hazard miał dużo czasu, by przyjąć piłkę i przymierzyć. "Święci" byli w rozsypce. W pełni korzystali na tym goście. Chwilę po trafieniu Hazarda, swojego drugiego gola strzelił Giroud. Przy żadnej ze straconych bramek winy nie ponosił Bednarek.

Po skutecznym pościgu Chelsea zdołała z St Mary's Stadium wywieźć komplet punktów. Kibice Southamptonu muszą przełknąć bardzo gorzką pigułkę. Niezwykle ważne zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Po tej porażce sytuacja w tabeli drużyny Hughesa nie jest ciekawa. "Święci" nadal znajdują się w strefie spadkowej. Była to czwarta porażka z rzędu drużyny Bednarka, który na murawie przebywał do doliczonego czasu gry, gdy zastąpił go napastnik Manolo Gabbiadini.

Southampton - Chelsea 2-3 (1-0)

Bramki: 

1-0 Tadić (21. min)

2-0 Bednarek (60. min)

2-1 Giroud (70. min)

2-2 Hazard (75. min)

2-3 Giroud (78. min)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje