• 1 .Liverpool FC (3 pkt.)
  • 2 .Chelsea Londyn (3 pkt.)
  • 3 .AFC Bournemouth (3 pkt.)
  • 4 .Crystal Palace Londyn (3 pkt.)
  • 5 .Manchester City (3 pkt.)
  • 6 .Watford FC (3 pkt.)
  • 7 .Manchester United (3 pkt.)
  • 8 .Tottenham Londyn (3 pkt.)

Steven Gerrard: W tym tygodniu liczy się coś więcej niż piłka

Steven Gerrard, kapitan Liverpool FC, zdradził, że za jego emocjonalną reakcją po meczu z Manchesterem City, stała pamięć o tragedii na Hillsborough. Przed 25 laty, tuż po rozpoczęciu spotkania w półfinale Pucharu Anglii, śmierć poniosło 96 kibiców klubu z Anfield Road.

"The Reds" pokonali w niedzielę "The Citizens" 3-2, a Gerrard po ostatnim gwizdku chował twarz w dłoniach, żeby nie było widać płynących łez.

Reklama

"Mówię w imieniu wszystkich - to zwycięstwo dedykujemy ofiarom tragedii na Hillsborough i ich rodzinom" - powiedział 33-letni pomocnik, który przez całą karierę jest związany z Liverpoolem.

Wygrana nad City w Premier League, która przedłuża nadzieje "The Reds" na pierwsze mistrzostwo Anglii od 1990 roku, przyszła zaledwie dwa dni przed 25. rocznicą rocznicą dramatycznych wydarzeń, kiedy tuż po rozpoczęciu meczu z Nottingham Forest zginęło 96 kibiców "The Reds".

Najmłodszym z nich był 10-letni Jon-Paul Gilhooley, kuzyn Gerrarda, nic więc dziwnego, że piłkarz podchodzi do tego bardzo emocjonalnie.

"Moja reakcja nie była związana tylko z faktem, że to był dla nas ważny mecz. Chodzi o to, że w tym tygodniu zawsze dla ludzi związanych z Liverpoolem liczy się coś więcej niż tylko piłka nożna. Na dzisiejszym nabożeństwie przy Anfield Road stawi się cała drużyna, żeby oddać szacunek ofiarom tragedii" - stwierdził Gerrard.

Dowiedz się więcej na temat: Steven Gerrard | Liverpool FC | Premier League

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje