• 1 .Manchester City (6 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (6 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (6 pkt.)
  • 4 .Watford FC (6 pkt.)
  • 5 .Tottenham Londyn (6 pkt.)
  • 6 .AFC Bournemouth (6 pkt.)
  • 7 .Everton FC (4 pkt.)
  • 8 .Leicester City (3 pkt.)

"Will Grigg is on fire", Manchester City poza Pucharem Anglii!

To się nie miało prawa wydarzyć. W poniedziałkowym meczu 1/8 finału Pucharu Anglii Wigan Athletic sensacyjnie pokonało Manchester City 1:0 (0:0). Zwycięskiego gola dla występujących w trzeciej klasie rozgrywkowej gospodarzy strzelił napastnik Will Grigg.

Puchar Anglii - zobacz wyniki, strzelców i składy

Reklama

Trwający od piątku serial meczów 1/8 finału Pucharu Anglii kończył się w poniedziałkowy wieczór w Wigan. Tamtejsi piłkarze, na co dzień występujący w trzeciej klasie rozgrywkowej, podejmowali Manchester City, czyli bezsprzecznie najlepszy zespół bieżącego sezonu w Anglii. Mecze w Pucharze Anglii przeciwko "The Citizens" w ostatnich latach były dla drużyny gospodarzy znakomite. Najsłynniejszym z nich było spotkanie z maja 2013 roku, gdy za sprawą trafienie Bena Watsona "The Latics" wygrali na Wembley w finale tych rozgrywek.

Manchesteru City nie prowadzi już jednak Roberto Mancini, a Pep Guardiola. Jednak również Hiszpan przekonał się, że ta rywalizacja ma swój specyficzny klimat. Od pierwszej minuty posiadanie piłki przez jego zespół sięgało co prawda aż 80 procent, ale obronie City zagrażały rajdy Willa Grigga, z którymi nie radził sobie John Stones.

W pierwszej połowie najciekawsze wydarzenia miały miejsce w doliczonym czasie gry. Najpierw fantastycznym rajdem popisał się Sergio Aguero, lecz po strzale Argentyńczyka równie znakomitą paradą wykazał się bramkarz gospodarzy Christian Walton.

Kilkadziesiąt sekund później bardzo nieodpowiedzialny wślizg z wysoko wyprostowaną nogą na Maksie Powerze wykonał Fabian Delph. Sędzia Anthony Taylor najpierw wyjął najpierw z kieszeni żółtą kartkę, ale po chwili również czerwoną i właśnie taką pokazał lewemu obrońcy "The Citizens". Cała sytuacja wzbudziła dużą nerwowość zarówno pomiędzy piłkarzami obu drużyn, jak również między Guardiolą i menedżerem gospodarzy Paulem Cookiem.

Pomimo liczebnego osłabienia, lider tabeli Premier League dominował również w drugiej połowie. Gospodarze długimi fragmentami bronili się we własnym polu karnym, lecz nieskuteczność podopiecznych Guardioli i poświęcenie obrońców oraz pomocników Wigan powodowała, że długo wynik nie ulegał zmianie.

W ataku "The Latics" bardzo osamotniony był Grigg, który bezradnie biegał pomiędzy defensorami "The Citizens". W 79. minucie jednak jego pracowitość została wynagrodzona, gdy przejął zagraną z głębi pola piłkę, którą przepuścił Kyle Walker. Reprezentant Irlandii Północnej wbiegł w pole karne gości i już padając na murawę uderzył piłkę na tyle precyzyjnie, że wpadła ona do siatki pomimo Interwencji Claudio Bravo. Już siódmy gol strzelony przez Grigga w tej edycji Pucharu Anglii spowodował, że na trybunach momentalnie rozbrzmiało znane z Euro 2016 "Will Griggs on fire, your defense is terrified".

Ostatnie minuty to rozpaczliwe, ale też zaskakująco nieskoordynowane ataki Manchesteru City. Lider tabeli Premier League ostatecznie nie zdołał złamać defensywy rywala i w ten sposób sensacyjnie pożegnał się z Pucharem Anglii. Z kolei piłkarze Wigan mogą się już szykować na marcowy ćwierćfinał przeciwko Southampton.

Wigan Athletic - Manchester City 1-0 (0-0)

1-0 Will Grigg (79.)

Wojciech Malinowski

Zobacz wyniki angielskiej Premier League

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje