• 1 .FC Barcelona (12 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (10 pkt.)
  • 3 .Celta Vigo (7 pkt.)
  • 4 .Espanyol Barcelona (7 pkt.)
  • 5 .Getafe CF (7 pkt.)
  • 6 .Girona FC (7 pkt.)
  • 7 .Deportivo Alavés (7 pkt.)
  • 8 .Athletic Bilbao (5 pkt.)

Barcelona - Leganes 3-1. Hat-trick Messiego dał kolejną wygraną Barcelonie

FC Barcelona pokonała CD Leganes 3-1 (2-0) w sobotnim meczu 31. kolejki Primera Division. Do 24. wygranej w sezonie Katalończyków poprowadził oczywiście Lionel Messi, który hat-trickiem powiększył swój dorobek w bieżącym sezonie LaLiga do 29 goli.

Pomiędzy dwoma meczami przeciwko Romie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów piłkarzom Barcelony przyszło w sobotni wieczór stanąć do walki o ligowe punkty. Na Camp Nou przyjechali piłkarze Leganes, dla których była to czwarta próba w historii na urwanie punktu "Dumie Katalonii" w rozgrywkach ligowych.

Reklama

Goście dosyć spokojnie przetrwali w Barcelonie pierwszy kwadrans, lecz gdy rozpoczął się drugi, to pod bramką Pichu Cuellara zaczęło się poważnie kotłować. Obstrzał w 17. minucie rozpoczął Philippe Coutinho, lecz golkiper gości skutecznie przypilnował bliższego słupka. Dwie minuty później zarówno Lionel Messi, jak i chyba wszyscy obecni na Camp Nou widzieli już piłkę w siatce, lecz po zagraniu Argentyńczyka Luis Suarez z pięciu metrów oddał strzał zbyt blisko środka bramki i Cuellar zdołał świetnie zareagować.

W 22. minucie Messi po raz pierwszy w sobotę spróbował swoich sił z rzutu wolnego, lecz jeszcze wtedy piłka trafiła w mur. Pięć minut później Argentyńczyk przymierzył już dokładniej i piłka po jego uderzeniu wylądowała tuż przy słupku bramki Leganes. Był to dla niego już szósty gol strzelony w obecnych rozgrywkach z rzutu wolnego podyktowanego po faulu właśnie na nim. Wyrównał tym samym osiągnięcie Ronaldinho z sezonu 2006-2007.

Argentyńczyk na tym nie poprzestał i w 32. minucie podwyższył prowadzenie Barcelony. Otrzymał wtedy w polu karnym świetną piłkę od Coutinho i z typowym dla siebie spokojem uderzył piłkę płasko poza zasięgiem rąk Cuellara.

Jak to często bywa w ostatnich miesiącach Barcelona po zdobyciu dwóch bramek włączyła tryb ekonomiczny w swojej grze. Wynik do przerwy nie uległ już zatem zmianie, a i w drugiej połowie rzadziej kotłowało się w polu karnym gości. W 58. minucie wynik na 3-0 powinien jednak podwyższyć Gerard Pique, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przestrzelił z półwoleja z bliskiej odległości.

Taka gra zemściła się na Katalończykach w 68. minucie. Pique pomylił się przy próbie wślizgu na 30. metrze, a Brazylijczyk Gabriel najpierw podbiegł z piłką pod pole karne, po czym zauważył nieobstawionego Nabila El Zhara. Marokańczyk zakończył całą akcję strzałem oddanym z linii pola karnego, po którym piłka poza zasięgiem rąk Marca-Andre ter Stegena wpadła tuż przy słupku bramki bronionej przez Niemca.

Ponieważ kolejne okazje marnował nieskuteczny w sobotę Suarez, to w 87. minucie kibiców Barcelony uspokoił Messi. Wielką zasługę jego trafieniu miał jednak Ousmane Dembele, który idealnie zagrał mu piłkę w polu karnym, a Messiemu pozostało ją tylko przyjąć i podciąć nad wybiegającym z bramki Cuellarem. Dla Argentyńczyka było to już 29. trafienie w bieżącym sezonie ligowym. Zrównał się tym samym z Egipcjanininem Mohamedem Salahem z Liverpoolu, z którym rywalizuje o nagrodę "Złotego Buta".

FC Barcelona pokonała ostatecznie Leganes 3-1 i do dwunastu punktów powiększyła przewagę w tabeli nad Atletico Madryt. Wicelidera czeka bardzo trudne zadanie w niedzielę, gdyż wtedy na Santiago Bernabeu zmierzy się w derbach miasta z zajmującym trzecią pozycję Realem Madryt.

FC Barcelona - CD Leganes 3-1 (2-0)

Bramki: 

1-0 Lionel Messi (27.), 

2-0 Lionel Messi (32.), 

2-1 Nabil El Zhar (68.), 

3-1 Lionel Messi (87.)

Wojciech Malinowski

Dowiedz się więcej na temat: Lionel Messi | FC Barcelona

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje