• 1 .FC Barcelona (93 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (79 pkt.)
  • 3 .Real Madryt (76 pkt.)
  • 4 .Valencia CF (73 pkt.)
  • 5 .Villarreal CF (61 pkt.)
  • 6 .Real Betis Balompié (60 pkt.)
  • 7 .Sevilla FC (58 pkt.)
  • 8 .Getafe CF (55 pkt.)

Cristiano Ronaldo do Mourinha: Jak śmiesz tak się do mnie odzywać?!

Cristiano Ronaldo zawsze podkreśla, że dobrze żyje ze swoimi trenerami. Kiedy jednak w Realu Madryt dzielił i rządził Jose Mourinho, nie brakowało ostrych spięć między Portugalczykami. Podczas jednej z utarczek, tuż po meczu z Valencią w Pucharze Króla, omal nie doszło do rękoczynów.

Piłkarzom "Królewskich" czasami trudno było dostosować się do zachowawczej taktyki Jose Mourinha, który prowadził drużynę przez trzy lata. W styczniu 2013 roku w ćwierćfinale Pucharu Króla z Valencią, "Królewscy" prowadzili 2-0. Tuż przed końcem meczu Mourinho jednoznacznymi gestami, nakazał Ronaldowi, żeby ten częściej się cofał do obrony. To, co wydarzyło się już po meczu między Portugalczykami opisuje w książce "Cristiano Ronaldo. Biografia" Guillem Balague:

Reklama

"Dalsze wydarzenia zostały mi zrelacjonowane przez kogoś, kto był ich bezpośrednim świadkiem - kogoś, kto zastrzegł sobie anonimowość i kto do dziś jest zaskoczony tym, do czego wtedy doszło.

Gdy Mourinho zszedł do szatni, był już trochę spokojniejszy niż na ławce. Postanowił przypomnieć Cristiano, dlaczego kazał mu się częściej cofać: - Bo jeśli strzelą nam gola...

Piłkarz, nie będąc w stanie opanować złości, zerwał się na równe nogi i zaczął krzyczeć: - Jak śmiesz mnie tak traktować po tym wszystkim, co dla ciebie zrobiłem?! Jak śmiesz tak się do mnie odzywać?!

W szatni zapadła grobowa cisza.

Mourinho usiłował zachować spokój. - Wypowiadałem się w imieniu zespołu, ponieważ to w jego interesie leży, żebyś się cofał.

Trener widział, że Cristiano nie zamierza się uspokoić, dlatego też powoli wyszedł z szatni. Niedługo potem odszukał napastnika, by wznowić rozmowę, tym razem na spokojnie, ale Ronaldo nadal był wściekły.

Mourinho też nie potrafił się dłużej się hamować. - Dla twojej informacji - wykrzyczał, żeby wszyscy go usłyszeli - nie ja jeden tak uważam, tyle że inni nie ośmielą ci się tego powiedzieć, brakuje im jaj.

Kilku piłkarzy będących świadkami tej sceny wielokrotnie domagało się - bezpośrednio lub za pośrednictwem sztabu szkoleniowego - by Mourinho nakazał Ronaldo, by ten częściej się cofał.

Sytuacja do tego stopnia wymknęła się spod kontroli, że Ronaldo musiał zostać przytrzymany (niektórzy mówią, że chwycił go Casillas, inni wskazują na Arbeloę, Khedirę, a nawet na Sergio Ramosa), żeby nie uderzył trenera".

Fragment pochodzi z książki Guillema Balagué "Cristiano Ronaldo. Biografia" wydanej 23 listopada nakładem Wydawnictwa SQN.

Dowiedz się więcej na temat: Cristiano Ronaldo | Jose Mourinho

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje