• 1 .Sevilla FC (3 pkt.)
  • 2 .FC Barcelona (3 pkt.)
  • 3 .Levante UD (3 pkt.)
  • 4 .Real Sociedad San Sebastián (3 pkt.)
  • 5 .SD Huesca (3 pkt.)
  • 6 .Celta Vigo (1 pkt.)
  • 7 .Espanyol Barcelona (1 pkt.)
  • 8 .Girona FC (1 pkt.)

Eibar - Barcelona 0-2 w 24. kolejce Primera Division

Po dwóch remisach w ligowych meczach z rzędu piłkarze Barcelony odnieśli zwycięstwo. Podopieczni Ernesto Valverde wygrali na wyjeździe z Eibar 2-0 (1-0). Gole dla triumfatorów strzelali Luis Suarez i Jordi Alba. Gospodarze, którzy od 69. minuty grali w osłabieniu rozegrali bardzo dobry mecz i zasłużyli przynajmniej na remis.

Primera Division - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Eibar to jedna z największych niespodzianek w obecnym sezonie. Podopieczni Jose Mendilibara przed 24. kolejką plasowali się na 7. miejscu w Primera Division i walczą o Ligę Europy. Z kolei prowadząca w tabeli Barcelona ostatnio dostała małej zadyszki, o czym świadczą remisy z Espanyolem i Getafe. W efekcie Atletico Madryt traciło do ”Dumy Katalonii” siedem punktów, choć nie zmienia to faktu, że zespół Ernesto Valverde nie przegrał w obecnym sezonie ligowym i był faworytem sobotniego spotkania. Zwłaszcza, że szkoleniowiec Barcelony postawił na najmocniejszy skład.

Mecz od początku był dość wyrównany. Barcelona starała się prowadzić grę, ale gospodarze byli bardzo dobrze zorganizowani w defensywie, grali pressingiem i sprawiali sporo problemów wirtuozom z Camp Nou. Jednak to ”Blaugrana” ukąsiła jako pierwsza, a konkretnie Luis Suarez, który w 16. minucie wykorzystał świetne podanie Lionela Messiego z głębi pola, położył bramkarza i strzelił do pustej bramki. Później to Argentyńczyk mógł strzelić gola, ale zabrakło odrobiny precyzji.

Piłkarze Eibar nie przestraszyli się gwiazdozbioru Valverde. Już na początku meczu bardzo dobrą okazję miał Fabian Orellana, ale uderzył minimalnie nad poprzeczką. To właśnie ten zawodnik sprawiał największe problemy obrońcom Barcelony, którzy w kilku sytuacjach niemal w ostatniej chwili przed oddaniem strzału pozbawiali go piłki.

W drugiej odsłonie gospodarze przycisnęli. Wielką szansę na zdobycie bramki miał po dośrodkowaniu Orellany Takashi Inui, jednak Japończyk uderzył obok słupka. Niestety chwilę później drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę za zobaczył Chilijczyk.

Grając w osłabieniu piłkarze Mendilibara skoncentrowali się przede wszystkim na defensywie i kontrach. Od 69. minucie musieli sobie radzić również bez trenera, który został odesłany na trybuny za zbyt głośne protesty. Szkoleniowiec domagał się karki dla Luisa Suareza, który wykopał piłkę po tym, jak sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Paradoksalnie, za niemal identyczne zagranie drugie ”żółtko” zobaczył Orellana. Urugwajczyk uniknął kary.

Barcelona miała kłopoty z przeprowadzeniem składnej akcji. Udało się dopiero pod koniec meczu, gdy wprowadzony w drugiej połowie Philippe Coutinho znakomicie dograł do Messiego, ale na posterunku był golkiper Marko Dmitrović. Bramkarz Eibar robił co mógł również w 88. minucie, jednak tym razem był bezradny przy dobitce Jordiego Alby.

Zwycięstwo gości oznacza, że powiększyli przewagę nad Atletico Madryt do dziesięciu punktów. ”Rojiblancos” podejmą w niedzielę Athletic Bilbao.

Eibar - Barcelona 0-2 (0-1)

Bramki:

0-1 Suarez (16.)

0-2 Alba (88.)

Zobacz raport meczowy

po

Dowiedz się więcej na temat: FC Barcelona | Lionel Messi | Philippe Coutinho

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje