• 1 .Sevilla FC (3 pkt.)
  • 2 .FC Barcelona (3 pkt.)
  • 3 .Levante UD (3 pkt.)
  • 4 .Real Madryt (3 pkt.)
  • 5 .Athletic Bilbao (3 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (3 pkt.)
  • 7 .SD Huesca (3 pkt.)
  • 8 .Atletico Madryt (1 pkt.)

FC Barcelona. Iniesta nie wybiera się na emeryturę i nie lęka się Coutinho

Po przyjściu Philippe Coutinho do Barcelony rywalizacja na pozycji rozgrywającego zdecydowanie wzrosła. Kapitan Andres Iniesta przyznał, że to zdrowa sytuacja, a on sam nie boi się o utratę miejsca w składzie.

Doświadczenie i 33 lata na karku pozwalają Inieście spojrzeć z pozytywnej strony na przyjście Coutinho. Zamiast się martwić pomocnik traktuje transfer jako wzmocnienie klubu. - Jestem piłkarzem Barcelony i zawsze powtarzałem, że nieistotne, kto przyjdzie, musi być najlepszy, a on jest jednym z najlepszych - stwierdził "Blada Twarz".

Reklama

- On jest obdarzony wielkim talentem i przyszedł do nas, by jeszcze się rozwijać i stawać się lepszym piłkarzem. Nie martwię się wcale, bo jeszcze nie zakończyłem kariery ani nie straciłem miejsca w drużynie. To nie moja sprawa. Jedyne, o czym marzę, to odnoszenie sukcesów wspólnie z Barcą - dodał Iniesta.

- Przyjście Coutinho nie ma wpływu na mnie. To jeszcze jeden zawodnik, następny kolega, co jest dobre dla klubu i nas wszystkich. Ostateczna decyzja należy jak zawsze do szkoleniowca i to on wybiera skład. Czuję się dobrze, mogę zapewnić, że nie będzie problemów między nami - zapewnił dwukrotny mistrz Europy i mistrz świata z reprezentacją Hiszpanii.

Wydaje się, że większe problemy po odejściu Coutinho będzie miał Liverpool, choć wbrew pozorom Juergen Klopp może na tym dobrze wyjść.

"Duma Katalonii" jest zdecydowanym liderem La Liga, a w czwartek zapewniła sobie awans do ćwierćfinału Pucharu Króla.

Dowiedz się więcej na temat: Andres Iniesta | Philippe Coutinho | FC Barcelona

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje