• 1 .FC Barcelona (12 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (10 pkt.)
  • 3 .Celta Vigo (7 pkt.)
  • 4 .Espanyol Barcelona (7 pkt.)
  • 5 .Getafe CF (7 pkt.)
  • 6 .Girona FC (7 pkt.)
  • 7 .Deportivo Alavés (7 pkt.)
  • 8 .Athletic Bilbao (5 pkt.)

Messi dorósł nie tylko piłkarsko. "Źle jadłem, stąd się brały nudności"

Kilka lat temu jedną z największych zagadek świata futbolu była przyczyna regularnych nudności, jakie przytrafiały się na meczach Leo Messiemu. Ostatnio w programie "La Cornisa" zdradził ją sam zainteresowany. Jak się okazało, za gastrycznymi problemami gwiazdy Barcelony stały złe nawyki żywieniowe, w tym przede wszystkim słabość do słodyczy.

Pięciokrotnemu zdobywcy Złotej Piłki wymioty na murawie zdarzały się zdecydowanie najczęściej w ostatnim sezonie w barwach Barcelony, w którym nie cieszył się z żadnego trofeum. Między 2013 i 2014 rokiem widok skulonego Messiego w torsjach był dosyć częstym, jaki można było zaobserwować na meczach Barcelony i reprezentacji Argentyny. Walki z własnym żołądkiem "La Pulga Atomica" nie wytrzymał nawet w najważniejszym meczu jego kariery, w finale mistrzostw świata w Brazylii przeciwko reprezentacji Niemiec.

Reklama

Na chwilę nadzwyczajnej szczerości dotyczącej wstydliwych kłopotów oraz błędów młodości Messi zdecydował się na antenie argentyńskiego programu, którego gościem był przy okazji przerwy reprezentacyjnej. - Kiedy miałem 22, może 23 lata, to jadłem niemal wszystko. Czekoladę, ciastka, napoje gazowane. Nie przejmowałem się tym, co jem i jakie skutki może to przynieść. Niczego sobie nie odmawiałem - wspominał swoją niezbyt piłkarską dietę sprzed lat.

Z czasem kapitan "Albicelestes" zmienił nawyki żywieniowe. Dojrzał więc nie tylko jako piłkarz, ale też jako człowiek. - W poprzednich latach nudności ustały. Mam inną dietę, o wiele zdrowszą. Jem sporo ryb, mięsa i warzyw. Wszystko jest zorganizowane, w jak najlepszym porządku. Zaobserwowałem wiele pozytywnych zmian - opowiadał. - Teraz już wygrywam z moimi wszystkimi słabości, ale czasem pozwolę sobie na kieliszek wina - śmiał się lider "Dumy Katalonii".

Pozbycie się złych przyzwyczajeń kulinarnych było znakomitym pomysłem Messiego. W tym sezonie wygląda na zdrowszego i bardziej energicznego niż kiedykolwiek. Widać to w jego statystykach. Pomimo 30 lat na karku w 43 meczach na wszystkich frontach nastrzelał już 35 goli i z nim w takiej formie Barcelona ma pełne prawo, aby mierzyć w kolejną potrójną koronę. W La Lidze do mistrzostwa brakuje jej już niewiele punktów, w Pucharze Króla pozostał jedynie finał z Sevillą, w Lidze Mistrzów z kolei w najbliższym czasie grać będzie z AS Roma w ćwierćfinale.

Primera Division: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje