• 1 .FC Barcelona (93 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (79 pkt.)
  • 3 .Real Madryt (76 pkt.)
  • 4 .Valencia CF (73 pkt.)
  • 5 .Villarreal CF (61 pkt.)
  • 6 .Real Betis Balompié (60 pkt.)
  • 7 .Sevilla FC (58 pkt.)
  • 8 .Getafe CF (55 pkt.)

Nowy Rok, nowy sezon serialu z Coutinho w Barcelonie

Philippe Coutinho szuka domu w Barcelonie, co ma być potwierdzeniem jego transferu z Liverpoolu do FC Barcelona w styczniowym oknie transferowym – twierdzi kataloński dziennik sportowy "Mundo Deportivo". To drugi sezon serialu z przejściem brazylijskiego pomocnika na Camp Nou.

Poprzedni sezon serialu był długi, miał wiele zwrotów akcji i gdy wydawało się, że historia kończy się pozostaniem piłkarza w Liverpoolu, wraz z nadejściem zimowego okna transferowego historia rozpoczęła się na nowo. "Mundo Deportivo" poinformowało, że Coutinho "zlecił swoim najbardziej zaufanym ludziom" poszukiwania domu w Barcelonie.

Reklama

Miasto nie jest zupełnie obce Brazylijczykowi. 25-latek był w 2012 roku wypożyczony do Espanyolu, innej ekipy z Barcelony. Katalońska gazeta napisała ponadto, że Coutinho "wierzy w powodzenie rozmów przedstawicieli obu klubów". Szefostwo "The Reds" miało dać słowo piłkarzowi, że tym razem będzie mógł odejść. Barca ma wydać na ten cel 150 mln euro.

Liverpool ogłosił dopiero co, że pozyskał z Southampton środkowego obrońcą Virgila van Dijka za 84 mln euro. To najdroższy defensor w historii. Przed sobotnim meczem na Anfield przeciwko Leicesterowi City angielscy dziennikarze chcieli się dowiedzieć od trenera Juergena Kloppa, czy w takiej sytuacji klub musi sprzedać Coutinho, by zachować równowagę w finansach.

- Nikt mi niczego takiego nie mówił. Nie mam żadnych informacji na ten temat – stwierdził niemiecki szkoleniowiec.

- Nie mam nic do powiedzenia. Mnie interesuje tylko, jak Phil gra w tym momencie. Jestem naprawdę bardzo zadowolony z jego ostatnich występów. Pokazuje swój charakter w meczach i w sesjach treningowych. O innych sprawach nie mogę i nie chcę rozmawiać, bo jak tylko otworzę drzwi to wszyscy przez nie przebiegniecie – dodał.

- W mojej branży nie ma absolutnie żadnego sensu w rozmawianiu na temat tego, co „mogłoby” albo „może” się wydarzyć. Wszystko to sprawia, że tworzone są historie, które w 90 proc. nie są prawdą. Po co to robić? – stwierdził.

Dowiedz się więcej na temat: Philippe Coutinho | FC Barcelona | Liverpool FC

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama