• 1 .FC Barcelona (93 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (79 pkt.)
  • 3 .Real Madryt (76 pkt.)
  • 4 .Valencia CF (73 pkt.)
  • 5 .Villarreal CF (61 pkt.)
  • 6 .Real Betis Balompié (60 pkt.)
  • 7 .Sevilla FC (58 pkt.)
  • 8 .Getafe CF (55 pkt.)

Primera Division. Coutinho w Barcelonie, wyrwa w Liverpoolu

Nie było niespodzianki i Philippe Coutinho będzie występował w Barcelonie. Co wymyśli Juergen Klopp, trener Liverpoolu, i działacze „The Reds”, by zrekompensować odejście piłkarza? Czy rzeczywiście klub z Anfield wiele stracił?

Primera Division: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Coutinho po 6 latach znów w Barcelonie

Reklama

Wreszcie. Dobiegła końca saga transferowa z przejściem Philippe Coutinho z Liverpoolu do Barcelony. Serial trwał od lata, gdy Katalończykom nie udało się spełnić warunków stawianych przez angielski klub. Brazylijski pomocnik, co zasługuje na uznanie, podszedł do sprawy profesjonalnie. Mimo fiaska rozmów między drużynami, w pełni angażował się w grę dla „The Reds”. Teraz, po wyleczeniu kontuzji, gracz stworzony do występów w „Blaugranie”, będzie dawał całego siebie właśnie jej. Pytanie, czy będzie potrafił wejść w buty Andresa Iniesty, kończącego powoli karierę? 142-milionowa metka swoje waży i może przeszkadzać.

Jak duża strata dla „The Reds”?

Nikt nie ma żadnych wątpliwości, że od momentu przyjścia do Liverpoolu w 2013 roku Coutinho miał duży wpływ na grę zespołu. W ponad 200 występach dla klubu z Anfield strzelił 54 gole, osiągnąwszy podwójne zdobycze liczbowe w ostatnich trzech sezonach, a w poprzednim z 13 bramkami był najlepszym strzelcem drużyny w Premier League. Teraz był na dobrej drodze, by poprawić osiągnięcie, opuściwszy Anglię z siedmioma golami. Jednak to nie gole są największą stratą drużyny, ale okazje stwarzane kolegom.

- Każda drużyna na świecie tęskniłaby za Coutinho - krótko ocenił Juergen Klopp.

Najskuteczniejszy od 2015 r. jest Roberto Firmino (30 goli), ale bez swojego rodaka u boku tak dobrze to nie wyglądało. W tym sezonie brazylijski napastnik zdobył sześć bramek w 11 występach z Coutinho (0,54 gola na mecz), a w siedmiu meczach bez kolegi ledwie trzy (0,42 gola na mecz).

Pod wrażeniem dokonań brazylijskiego rozgrywającego i wpływu na grę osiemnastokrotnego mistrza Anglii jest były obrońca, a obecnie ekspert Jamie Carragher. „Rozczarowujący Coutinho odszedł w zapomnienie, nigdy nie sądziłem, że stanie się tak dobry, gdy z nim grałem. Był świetnym piłkarzem Liverpoolu w ostatnich kilku latach”.

Odejście gracza mającego duży wpływ na drużynę przypomina transfery Fernando Torresa i Luisa Suareza z Liverpoolu kolejno do Chelsea i Barcelony. - Strata Coutinho jest ciosem, ale nie wydaje mi się, że nie do odparcia. To nie jest tak, jak gdyby Tottenham stracił Harry’ego Kane’a, czyż nie? - pytał retorycznie Mark Lawrenson, który w latach 80. rozegrał w liverpoolskich barwach ponad 350 meczów jako obrońca.

Jak Klopp zastąpi Brazylijczyka i ustawi Liverpool?

Kibice „The Reds” na osłodę mają Mohameda Salaha. Forma Egipcjanina w tym sezonie dostarcza wielu uśmiechów na twarzach fanów z The Kop. Piłkarz niczym nie przypomina siebie z czasów Chelsea. Dojrzał i imponuje formą, zdobył 17 bramek w 21 występach Premier League. To lepsze statystyki niż Coutinho, jednak Brazylijczyk miał więcej asyst i stworzonych partnerom sytuacji. - Odejście tak ważnej postaci jak Coutinho jest oczywiście ciosem dla Liverpoolu - stwierdził szef działu piłki nożnej BBC Phil McNulty.

Brazylijczyk niesamowicie się rozwinął, o czym może świadczyć wzrost wartości. Z Interu Mediolan na Wyspy trafił za 8,5 mln funtów, a pożegnał się za nieporównywalnie więcej.

Klub walczący o najwyższe cele na kilku frontach na pewno odczuje brak kluczowego piłkarza, jednak zrekompensować go może zespołowa gra z wykorzystaniem Salaha, Sadio Mane i Firmino. Juergen Klopp ma w odwodzie Aleksa Oxlade’a-Chamberlaina kupionego z Arsenalu, który będzie dostawać więcej szans. Latem do zespołu dołączy Naby Keita sprowadzony z RB Lipsk.

Nie ulega jednak wątpliwości, że Liverpool powinien kupić teraz nowego zawodnika lub kilku.

Transfer Virgila van Dijka z Southampton pokazuje, że niemiecki szkoleniowiec decyduje się na sprawdzone warianty, a zakupy przeprowadzane są z głową. Klub ma sporządzoną listę wzmocnień, na której wysokie miejsce zajmuje pomocnik AS Monaco Thomas Lemar.

Głos w sprawie transferów zabrał były napastnik „The Reds” John Aldrige, który namawia do znalezienia szybkiego zastępcy. - Bardzo mądrze zainwestowali pieniądze w Virgila van Dijka, lidera defensywy niezbędnego od dawna. Liverpool potrzebuje zawodnika o charakterystyce Coutinho, z dobrym przeglądem pola, podaniem i stałymi fragmentami gry, potrafiącego zrobić coś kreatywnego - mówił Aldrige.

Wśród potencjalnych piłkarzy wymienia się też Riyada Mahreza. Pomocnik Leicester City ma kilkuletnie doświadczenie i wyrobioną w Anglii renomę. Tymczasem zdaniem Lawrensona idealnym kandydatem jest Alexis Sanchez. - W Arsenalu jest taki facet, nazywa się Alexis. Byłoby to bardzo interesujące, gdyby Liverpool zdecydował się na kogoś takiego. Jeśli masz już Van Dijka i bierzesz Sancheza, to jest to dobry interes dla wszystkich – ocenił.

Kontrowersyjnie, jak na niego przystało, wypowiedział się Joey Barton. - Klopp ma problem z głowy. Obserwowałem mecze Liverpoolu, w których Coutinho, Lallana, Mane i Salah często zbiegali w te same sektory boiska. Trener wiedział, że ma piłkarza chcącego odejść, a teraz ma mnóstwo pieniędzy i może inwestować - powiedział były pomocnik.

Liverpool nie zostaje sam. Kibice wierną rodziną

Działacze Liverpoolu mają w zimowym okienku ręce pełne roboty, ale jak pokazuje przeszłość są do tego dobrze przygotowani. Zmagający się z kontuzją Phillipe Coutinho ruchom transferowym byłego klubu będzie przyglądał się już z cieplejszej Katalonii. Na razie emocjonalnym wpisem pożegnał się z dawnymi kolegami i Anglią. „Nigdy nie będę w stanie wystarczająco wam podziękować za czas spędzony tutaj. Nieważne, gdzie będę na zawsze zachowam Liverpool w sercu. Wy oraz cały klub zawsze będziecie częścią mnie. You’ll Never Walk Alone”.

Łukasz Firchał

Dowiedz się więcej na temat: Liverpool FC | FC Barcelona | Philippe Coutinho

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje