• 1 .FC Barcelona (93 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (79 pkt.)
  • 3 .Real Madryt (76 pkt.)
  • 4 .Valencia CF (73 pkt.)
  • 5 .Villarreal CF (61 pkt.)
  • 6 .Real Betis Balompié (60 pkt.)
  • 7 .Sevilla FC (58 pkt.)
  • 8 .Getafe CF (55 pkt.)

Real - Barcelona. Valverde i Zidane z dystansem: W sobotę liga się nie rozstrzygnie

Jeżeli Barcelona pokona dziś o godz. 13 Real Madryt, to jej przewaga nad największym z rywali w ligowej tabeli wzrośnie do 14 punktów. Choć żadna drużyna w historii LaLigi takiej straty w tym momencie sezonu nie odrobiła, to i Ernesto Valverde, i Zinedine Zidane zgodnie twierdzą, że ewentualne zwycięstwo Barcy nie zapewni jej odzyskania mistrzowskiego tytułu.

Zapraszamy na relację LIVE z meczu Real - Barcelona!

Zobacz szczegóły z Primera Division!

- Nie, nie ma szans, żeby ten mecz był decydujący w kontekście czegokolwiek. Jeśli wygramy, to będziemy bardzo się nim cieszyć, ale na razie o tym nie myślimy - trener "Dumy Katalonii" uspokajał dziennikarzy na piątkowej konferencji prasowej.

Reklama

- O niczym jeszcze konkretnym nie myślimy w kontekście zwycięstwa, remisu czy nawet porażki. Nie będziemy się na nic nastawiać, poczekamy aż do zakończenia spotkania. Niezależnie od tego, co się stanie, przed nami jeszcze bardzo długa i równie kręta droga do zdobycia tytułu - Bask przypominał, że spotkanie na Santiago Bernabeu będzie dopiero 17. kolejką z aż 38, jakie mają do rozegrania drużyny w Primera Division.

Francuza również nie przekonują nagłówki hiszpańskich gazet, które twierdzą, że w sobotę "Królewscy" grają o życie.

 - Czy po naszej porażce będzie już po lidze? Nie. Bez względu na wszystko, do czego dojdzie w El Clasico, my planujemy dalej walczyć, ciężko pracować na treningach i myśleć o obronie tytułu. Dla nas w wymiarze całego sezonu to starcie o tylko trzy punkty, liczone dokładnie tak samo jak każde inne. Musimy jednak wznieść się na wyżyny naszych możliwości, aby coś tego dnia ugrać - "Zizou" przyznał niezbyt odkrywczo. - Dobrze czujemy się przed tym starciem. Cieszymy się nim. Jesteśmy przygotowani na wielką grę, bardzo taką lubimy - zapewniał.


Valverde z kolei odniósł się jeszcze do popularnej w Hiszpanii teorii, że tym razem to jego gracze są faworytami kolejnej odsłony najbardziej pasjonującej piłkarskiej rywalizacji na świecie. - Nie uważam, abyśmy byli faworytami. Nie czujemy się nimi. W tego typu spotkaniach tabela jest najmniejszym ze zmartwień i najgorszym z wyznaczników. To wyjątkowe mecze, których nie da się wrzucić w sztywne ramy. Dodatkowo Real gra u siebie, więc byłbym daleki od wskazywania na naszą zdecydowaną przewagę w tym spotkaniu - przypominał były szkoleniowiec Athleticu Bilbao.

MB

Dowiedz się więcej na temat: Ernesto Valverde | Zinedine Zidane

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje