• 1 .FC Barcelona (3 pkt.)
  • 2 .Levante UD (3 pkt.)
  • 3 .Real Sociedad San Sebastián (3 pkt.)
  • 4 .SD Huesca (3 pkt.)
  • 5 .Celta Vigo (1 pkt.)
  • 6 .Espanyol Barcelona (1 pkt.)
  • 7 .Girona FC (1 pkt.)
  • 8 .Real Valladolid (1 pkt.)

Real - Deportivo 4-0. Spacerek "Królewskich" z Alaves, Ronaldo zrezygnował z hat-tricka

Real Madryt kontynuuje dobrą passę w lutym. Podopieczni Zinedine Zidane'a bez większych problemów pokonali na Santiago Bernabeu Deportivo Alaves 4-0, a dwa gole strzelił Cristiano Ronaldo. Cichym bohaterem spotkania był Karim Benzema, który zdobył bramkę i miał dwie asysty. Dzięki wygranej w 25. kolejce "Królewscy" umocnili się na trzecim miejscu w tabeli LaLiga.

Primera Division - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że sezon 2017/2018 może być stracony dla piłkarzy Realu Madryt. Nie najlepsza pozycja w lidze oraz przeciętna postawa w Pucharze Króla sprawiły, że w stolicy Hiszpanii mocno obawiano się o wynik pierwszego meczu z PSG w ramach Ligi Mistrzów.

Niepotrzebnie, ponieważ ludzie Zidane'a wygrali 3-1 i są w korzystnej sytuacji przed rewanżem na Parc des Princes. W La Liga systematycznie zwiększają także swój dorobek punktowy. "Królewscy" nie przegrali już siódmego spotkania z rzędu, wygrywając piąty mecz z rzędu w lutym.

Tylko początek spotkania z Deportivo Alaves był wyrównany. Po obu stronach boiska brakowało ciągłości gry, często na murawie musiały gościć też służby medyczne, które udzielały zawodnikom pomocy. Real za sprawą mądrej gry drugiej linii opanował środek pola i zaczął wypracowywać groźne okazje podbramkowe.

Na gole nie potrafili zamienić ich Gareth Bale, który próbował strzelić przewrotką, oraz Karim Benzema. Real ma jednak w swoich szeregach niezawodnego Cristiano Ronaldo.

Pierwszego gola Portugalczyka nie byłoby jednak bez mądrego przedłużenia piłki w wykonaniu Benzemy. Ronaldo doceniając dobre podanie kolegi, bezpośrednio po strzeleniu gola z jedenastu metrów lewą nogą, wskazywał na Francuza, chcąc, aby to jemu dziękowały trybuny.

Gospodarze rozstrzygnęli mecz krótko po przerwie. Kilka chwil po wznowieniu gry Benzema przejął piłkę w środku pola po stracie Alexisa, po czym skutecznie rozprowadził ją pod nogi Bale'a, który strzałem z pola karnego dopełnił formalności. W 61. minucie swoją druga bramkę zdobył Ronaldo, wykorzystując podanie z prawego skrzydła Lucasa. Akcję umiejętnie rozprowadził zaś Bale.

Real w końcówce nie forsował tempa, ale potrafił jeszcze umieścić piłkę między słupkami. W polu karnym przyśpieszył Bale, co skończyło się faulem Victora Laguardii i rzutem karnym dla miejscowych. W podziękowaniu za dobrą grę Benzemy do piłki nie podszedł jednak Ronaldo, który mógł liczyć na hat tricka, a Francuz.

Pewny strzał 30-letniego napastnika okazał się zbyt precyzyjny dla bramkarza Deportivo Alaves Fernando Pacheco. Benzema w sobotnie popołudnie na Santiago Bernabeu trafił też z gry do siatki, ale w momencie podania znajdował się na spalonym.

aw

Dowiedz się więcej na temat: Real Madryt | Cristiano Ronaldo

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje