• 1 .FC Barcelona (12 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (10 pkt.)
  • 3 .Celta Vigo (7 pkt.)
  • 4 .Espanyol Barcelona (7 pkt.)
  • 5 .Getafe CF (7 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (7 pkt.)
  • 7 .Girona FC (7 pkt.)
  • 8 .Deportivo Alavés (7 pkt.)

Real Madryt. Najniższa frekwencja na stadionie od dziewięciu lat

To, jak ważny jest Cristiano Ronaldo dla klubu odczuł Real Madryt w niedzielę. Wcale nie chodzi o jego umiejętności piłkarskie, ale o widzów, których na Santiago Bernabeu przyszło 48 466, co jest najniższą frekwencją od dziewięciu lat. Kibice "Królewskich" przychodzili oglądać portugalskiego gwiazdora.

Działacze Realu Madryt przekonali się, co oznaczał Cristiano Ronaldo. Niedzielne spotkanie wygrane z Getafe 2-0 na Santiago Bernabeu obejrzało jedynie 48 466 widzów. To najmniejsza liczba kibiców od początku ery CR7 w stolicy Hiszpanii. Mogący pomieścić 81 tys. fanów obiekt świecił pustkami. Poprzedni tak słaby wynik miał miejsce na meczu La Liga w finałowej kolejce sezonu 2008/09 i porażki z Mallorcą 1-3. Było to ostatnie spotkanie przed przyjściem Ronaldo z Manchesteru United za 80 mln funtów.

Reklama

Być może odejście Portugalczyka nie było jedynym powodem tak słabej frekwencji, gdyż start zaplanowano na 22:15, co skrytykował m.in. Toni Kroos za pośrednictwem Twittera. "Jestem szczęśliwszy niż wyglądam, ale zwykle o tej porze już śpię" - napisał Niemiec. Nie bez wpływu jest też okres wakacyjny, który wielu Hiszpanów rozpoczyna właśnie pod koniec sierpnia.

Po dziewięciu sezonach spędzonych w ekipie "Los Blancos" pięciokrotny triumfator Złotej Piłki zdecydował się odejść do Juventusu Turyn za 88 mln funtów. Real wciąż nie znalazł jego następcy, a tę rolę ma przejąć Gareth Bale, który ma wyjść z cienia Ronaldo.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje