• 1 .Sevilla FC (3 pkt.)
  • 2 .FC Barcelona (3 pkt.)
  • 3 .Levante UD (3 pkt.)
  • 4 .Real Madryt (3 pkt.)
  • 5 .Athletic Bilbao (3 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (3 pkt.)
  • 7 .SD Huesca (3 pkt.)
  • 8 .Atletico Madryt (1 pkt.)

Real Madryt - Villarreal CF 0-1. Fantastyczny występ Sergio Asenjo

Niebo płakało dzisiaj nad losem Realu Madryt. W strugach ulewnego deszczu "Królewscy" przegrali z Villarrealem 0-1 (0-0) w sobotnim spotkaniu 19. kolejki Primera Division. Dla "Żółtej Łodzi Podwodnej" było to pierwsze w historii ligowe zwycięstwo na Estadio Santiago Bernabeu. Jeśli w niedzielę Barcelona pokona Real Sociedad, będzie miała już 19 punktów przewagi nad zespołem Zinedine'a Zidane'a.

Primera Division - sprawdź terminarz, wyniki, strzelców oraz tabelę!

Reklama

"Królewscy" mogli cieszyć się już po niespełna kwadransie, ale ich radość przerwał arbiter liniowy. Asystent sędziego, słusznie, dopatrzył się spalonego przy bramce Garetha Bale'a. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłkę głową zgrywał Toni Kroos, a Bale, również głową, trafił do bramki z piątego metra. Walijczyk był jednak minimalnie wysunięty w chwili, kiedy Kroos zagrywał do niego.

Szczęścia spróbował krytykowany ostatnio Marcelo. Brazylijczyk huknął zza pola karnego w 18. minucie, ale fenomenalną interwencję zaliczył Sergio Asenjo, który instynktownie odbił piłkę.

Bramkarz "Żółtej Łodzi Podwodnej", który wrócił po ciężkiej kontuzji (czwarte zerwanie więzadeł), znakomicie spisał się również cztery minuty później. Asensjo odbił wówczas piłkę na rzut rożny po próbie Cristiano Ronaldo z rzutu wolnego.

Kwadrans przed zejściem do szatni Luka Modrić genialnie wypatrzył CR7 i zagrał mu na "wolne pole". Portugalczyk stanął oko w oko z Asensjo i... przegrał pojedynek! Minutę później trafił natomiast w boczną siatkę.

Bliski szczęścia był Bale, który, po zagraniu Marcelo, uderzył na bramkę. Piłkarze madryckiego klubu domagali się podyktowania rzutu karnego, dopatrując się zagrania ręką jednego z obrońców. Sędzia Alberto Undiano Mallenco uznał jednak, że nie było podstaw do takiej decyzji.

Walijczyk szukał swojego trafienia. W 43. minucie, w swoim stylu, uderzył po długim rogu, ale nie trafił w światło bramki. Dwie minuty później znów wykazał się Asenjo, który fenomenalną paradą zatrzymał Cristiano Ronaldo na piątym metrze.

"Żółta Łódź Podwodna" mogła objąć prowadzenie po przerwie. Carlos Bacca zgrał piłkę do Denisa Czeryszewa, a ten, mijając Casemiro i Nacho Fernandeza, znalazł się w znakomitej sytuacji. Rosjaninowi, który w przeszłości był piłkarzem Realu, zabrakło jednak zimnej krwi i minimalnie chybił.

"Królewscy" byli znacznie słabsi niż w pierwszych trzech kwadransach. Okazję miał Ronaldo, ale z lekkim strzałem poradził sobie bramkarz Villarrealu.

Zwycięstwo Realowi mógł zagwarantować Modrić. Chorwat huknął zza pola karnego w 81. minucie, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Chwilę później, po podaniu Marcelo, zablokowany został Marco Asensio.

Villarreal nastawił się na kontrataki i... zdobył zwycięskiego gola! Trzy minuty przed końcem meczu, po wrzutce z rzutu rożnego, Czerzyszew zagrał do Enesa Unala, ale ten przegrał pojedynek sam na sam z Keylorem Navasem. Przytomnie zachował się jednak Pablo Fornals, który przelobował bramkarza zza pola karnego.

Zespół Zinedine'a Zidane'a rozegrał 18 spotkań w tym sezonie. Wygrał dziewięć, zremisował pięć, a cztery przegrał. Zgromadził 32 punkty, a do prowadzącej Barcelony traci aż 16. Wyżej od Realu jest także Atletico Madryt (39 pkt) oraz Valencia CF (37 pkt).

KK

Real Madryt - Villarreal CF 0-1 (0-0)

0-1 Pablo Fornals (87.)

Dowiedz się więcej na temat: Real Madryt | Villarreal CF

Reklama

Reklama

Reklama