• 1 .FC Barcelona (12 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (10 pkt.)
  • 3 .Celta Vigo (7 pkt.)
  • 4 .Espanyol Barcelona (7 pkt.)
  • 5 .Getafe CF (7 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (7 pkt.)
  • 7 .Girona FC (7 pkt.)
  • 8 .Deportivo Alavés (7 pkt.)

Real podejmuje Barcelonę w Pucharze Króla

Dzisiaj pierwsze w tym roku Gran Derbi. Real Madryt podejmie na Santiago Bernabeu FC Barcelona w półfinale Pucharu Króla. Rewanż dopiero za miesiąc.

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Real - Barcelona. Początek o 21

Reklama

El Clasico zawsze wywołuje wielkie emocje. W tym sezonie odbyły się już trzy. W Superpucharze Hiszpanii obie drużyny wygrały po meczu rozegranym na własnym stadionie, ale ponieważ "Królewscy" strzelili więcej goli na wyjeździe, to oni mogli cieszyć się z tego trofeum.

Natomiast w pojedynku ligowym rozegranym na Camp Nou padł remis 2-2. W sumie oba zespoły spotkały się już oficjalnie 222 razy. 88 wygranych zanotował Real, 87 Barcelona, a 47 razy podzieliły się punktami.

Bilans w Pucharze Króla jest korzystny dla "Dumy Katalonii". Na 30 meczów 14 padło ich łupem, 10 zwycięstw odnieśli "Królewscy" i było sześć remisów.

Z kolei drużyny 24 razy spotykały się sobą w dwumeczu (11 w Pucharze Króla, cztery w Pucharze Europy, sześć w Superpucharze Hiszpanii i trzy w Pucharze Ligi). W tym wypadku statystyka jest lepsza dla Realu, który eliminował największego swojego rywala 13 razy.

Gorzej dla "Królewskich" to wygląda, jeśli weźmiemy pod uwagę, że pierwszy pojedynek odbywał się na Santiago Bernabeu. W historii zdarzyło się to 15 razy, z czego Real awansował w sześciu przypadkach (40 procent), a Barcelona w dziewięciu (60 procent). Biorąc pod uwagę sam Puchar Króla także lepsza jest "Duma Katalonii". Zaczynając rywalizację na wyjeździe okazała się lepsza pięć razy na osiem takich zdarzeń, w tym w ubiegłym sezonie.

Statystyki to jednak nie wszystko. Real przystąpi do środowego spotkania bez kilku podstawowych piłkarzy. Kontuzjowani są bramkarz Iker Casillas i obrońca Pepe, natomiast z powodów dyscyplinarnych pauzować muszą: Sergio Ramos, Fabio Coentrao i Angel di Maria. Casillasa zabraknie w Gran Derbi po raz pierwszy od 1 maja 2002 roku. Iker występował w w nich 30 razy z rzędu, ale to wcale nie jest rekord "Królewskich". Bramkarz Paco Gento w latach 1954-66 zanotował aż 35 takich kolejnych spotkań.

Na szczęście dla nich będzie mógł zagrać Cristiano Ronaldo. Portugalczyk strzelał gole w sześciu ostatnich Gran Derbi, w których grał, co nie udało się żadnemu innemu piłkarzowi. Na przykład Lionel Messi zdobywał bramki w trzech ostatnich Clasicos, co jest jego najlepszym osiągnięciem.

Mimo wszystko zawodnicy Realu nie uważają, że są uzależnieni od Ronalda. "Jesteśmy świadomi klasy Cristiana. To jeden z najlepszych piłkarzy na świecie i zawsze jest ważny dla zespołu. To jest jednak drużyna, a nie tylko Ronaldo czy inny zawodnik. Jeśli chcemy osiągnąć sukces, musimy grać jak zespół" - powiedział pomocnik Mesut Oezil.

"Doceniamy fakt, że Barcelona jest bardzo silną drużyną z wielkimi piłkarzami, ale musimy skupić się na sobie. Gramy na własnym stadionie i naszym celem jest zwycięstwo" - dodał.

W lepszej sytuacji jest Barcelona. Ona może skorzystać praktycznie ze wszystkich swoich najlepszych graczy. Na ławce rezerwowych zabraknie tylko Tita Vilanovy. Trener poleciał do Stanów Zjednoczonych na konsultacje onkologiczne po operacji usunięcia nowotworu ślinianki. Tak więc po raz kolejny zastąpi go Jordi Roura.

"Będziemy starali się wygrać to spotkanie, prezentując nasz styl, a przynajmniej osiągnąć rezultat korzystny przed rewanżem. Nieważne, co się mówi o jakimś konflikcie w Realu, to zawsze jest bardzo wymagający rywal" - stwierdził Roura.

Zobacz zestaw par półfinałowych Pucharu Króla

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje