• 1 .FC Barcelona (18 pkt.)
  • 2 .Espanyol Barcelona (17 pkt.)
  • 3 .Deportivo Alavés (17 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (16 pkt.)
  • 5 .Atletico Madryt (16 pkt.)
  • 6 .Real Valladolid (15 pkt.)
  • 7 .Real Madryt (14 pkt.)
  • 8 .Levante UD (13 pkt.)

Wojny i wojenki w Realu Madryt. Cristiano Ronaldo kłóci się z Sergio Ramosem

Źle się dzieje w państwie madryckim. Ostatnio, co do wizji budowy składu Realu, publicznie sprzeczali się dwaj najważniejsi zawodnicy klubu. Cristiano Ronaldo stwierdził, że „Królewscy” zbytnio ufają młodym graczom drużyny, z czym kategorycznie nie zgodził się Sergio Ramos. „Marca” doszukuje się nawet zaczątków poważniejszego sporu między oboma panami.

Wszystko zaczęło się od głośnego wywiadu, którego portugalski supergwiazdor na początku listopada udzielił mediom tuż po przegranym w złym stylu meczu z Tottenhamem w Lidze Mistrzów (1-3). "Zawodnicy, którzy przyszli do klubu, dysponują wielkim talentem, ale Pepe, Alvaro Morata oraz James Rodriguez sprawiali, że byliśmy piłkarsko lepsi. Jasna sprawa" - żalił się CR7 na brak klasowych boiskowych partnerów

Reklama

Hiszpański dziennik zauważa, że wypowiedź Portugalczyka może nie brać się z samych względów sportowych. Otóż wśród osób już nieobecnych na Santiago Bernabeu znajdują się jego rodacy i bliscy koledzy Fabio Coentrao oraz wspominany Pepe, a także James, a z nim Cristiano również przyjaźni się poza boiskiem.

Ramos z kolei wspiera i optuje za sporą hiszpańską kolonią powstałą w drużynie prowadzonej przez Zinedine’a Zidane’a. Kapitan zespołu cieszy się dobrą znajomością z będącymi już w klubie od lat Danim Carvajalem oraz Isco, ale też wciąż pracującymi na swoją pozycję w zespole młodymi zawodnikami, jak Nacho, Marco Asensio czy Dani Ceballos. Dlatego na antenie Cadena SER Ramos odważył się nie zgodzić z kolegą, co do letnich transferów na Santiago Bernabeu. "Nie podzielam zdania Cristiano, że nasza siła uderzeniowa jest teraz mniejsza. Podchodzę do sprawy optymistycznie i za nikim nie tęsknię. A że kadra się zmieniła? Gdy latem wygrywaliśmy Superpuchar Europy i superpuchar Hiszpanii, to dokonywaliśmy tego zawodnikami, których mamy obecnie w klubie. Nic się od tamtego czasu nie zmieniło" - zareagował.

Ale odmienne zdanie w kwestii budowania składu, to być może tylko wierzchołek góry lodowej, jaka dzieli obecnie obu panów. "Marca" sugeruje nawet, że Ramosowi mogłoby nie przeszkadzać to, że Ronaldo odszedłby latem z klubu. A tę hipotezę argumentuje niczym innym, tylko wypowiedziami samego stopera. Jedną dotyczącą właśnie odejścia czterokrotnego zdobywcy Złotej Piłki, a drugą ewentualnego przybycia Neymara do Madrytu.

"Transfer Cristiano? Nie wiem, nie zagadujcie o to mnie, tylko jego samego. Mnie cała sprawa już przerasta" - odpowiedział krótko na pytania dziennikarzy. Komentarz ten jest w niemałym kontraście do ciepłych słów, jakie rzucał pod adresem brazylijskiego gwiazdora PSG. "Lubię grać w piłkę z najlepszymi, a Neymar jest jednym z nich, więc jeżeli będzie chciał do nas przyjść, to drzwi są dla niego otwarte" - tak natomiast w przywoływanym już wywiadzie z Cadena SER skomentował plotki zachodnich mediów o sprowadzeniu przez Real lidera "Canarinhos".

Starcie kluczowych piłkarzy - niezależnie od tego, jak w rzeczywistości poważne - przydarzyło się mistrzom Hiszpanii w bardzo złym momencie. W sobotę grają bowiem prestiżowy ligowy mecz w derbach Madrytu z Atletico. Jeżeli na boisku Ronaldo i Ramos będą dogadywali się tak jak w mediach, to trudno oczekiwać, aby Real przywiózł z Wanda Metropolitano korzystny wynik.

Wyniki, terminarz i tabela Primera Division

Dowiedz się więcej na temat: Cristiano Ronaldo | Sergio Ramos | Real Madryt

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje